Ze szczytu schodów - interpretacja i analiza wiersza - strona 2

alkoholu. Obraz egzystencji prostego obywatela jest szary i przygnębiający.

„Oni” należą do innej rzeczywistości. Zwykłym obywatelom ukazują się rzadko, nie rozmawiają z nimi, przeciwnie – gestem nakazują milczenie. Jest to alegoria cenzury, która zabrania poruszać pewne tematy. Między tymi dwoma światami brak komunikacji. Świadczy o tym nierealne marzenie podmiotu lirycznego, by ludzie „ze szczytu schodów” kiedyś z nimi zwyczajnie porozmawiali, „jak człowiek z człowiekiem”, bez używania napuszonych frazesów i politycznej nowomowy.

Mimo niezadowolenia i poczucia ucisku, podmiot liryczny odrzuca możliwość rewolucji. Nie wierzy w to, że gwałtowny zryw i strącenie głów tych, „którzy stoją na szczycie”, przyniesie zmianę na lepsze: „wiemy jak łatwo odrastają głowy/ i zawsze na szczycie zostaje/ jeden albo trzech”. Śmierć kilku przywódców nie obali systemu, ich miejsce zajmą nowi, którzy przywrócą dawny porządek. Dlatego poeta odcina się od rewolucjonistów: „nie jesteśmy z tych/ co zaciskają pięści”, a ich ideologię nazywa bajką.

Wymowa wiersza jest pesymistyczna, utwór nie pozostawia nadziei na poprawę sytuacji zwykłego człowieka. Pozostaje mu tylko podporządkowanie władzy. Podmiot liryczny wyraża przekonanie, że nic się nie zmieni:

(…) więc dalej/ będziemy uprawiali/ nasz kwadrat ziemi/ nasz kwadrat kamienia/ z lekką głową/ papierosem za uchem/ i bez kropli nadziei w sercu (…).

Komentarze (0)
Wynik działania 4 + 2 =
Ostatnio komentowane
nice
ameqa • 2020-12-03 21:04:28
6
olinow • 2020-12-03 16:38:49
Komentarz
Największy_speedrunner_w_Polsce • 2020-12-03 16:18:00
Mam nadzieję, że w UE docenią wirusy- bakteriofagi, bo to często jedyny sposób na wyl...
Goska • 2020-12-03 16:52:56