Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.
ZAMKNIJ X

Kościół katolicki a inne religie

Ostatnio komentowane
pozdrawiam ciepło z wigilii
kluska a • 2019-12-06 14:12:20
Dzk
Serek • 2019-12-05 21:29:59
Spoko
Nauczyciel • 2019-12-04 15:35:14
w tekście są poważne błędy merytoryczne
Damian • 2019-12-04 10:25:25
XD ale oszukane
XNXX.COM • 2019-12-03 16:44:01
Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA

Stosunek Kościoła katolickiego do innych religii od czasów Soboru Watykańskiego II (1962-1965) można określić jako pozytywny, czego efektem jest dialog prowadzony m.in. z judaizmem czy z islamem.

W dialogu międzyreligijnym z założenia nie chodzi o nawracanie, ale o wzajemne poznanie, przełamywanie przesądów i zrozumienie wyznawców różnych religii. Zakłada on otwarcie na prawdę, uwagę i przychylność wobec drugiego człowieka oraz uczy, aby nie przedstawiać w niekorzystnym świetle religii wyznawanej przez innych ludzi. Równocześnie – co podkreślił papież Franciszek w czasie sesji plenarnej Papieskiej Rady ds. Dialogu Międzyreligijnego – dialog nie oznacza rezygnacji z własnej tożsamości ani ustępstw w wierze. Wręcz przeciwnie – „prawdziwe otwarcie zakłada pozostanie wiernym swoim najgłębszym przekonaniom,  jasną i radosną tożsamością” (adhortacja apostolska „Evangelii gaudium”).

Celem dialogu, który Kościół podejmuje z innymi religiami, jest nie tylko wzajemne poznanie, ale także współpraca w zakresie wspólnych wartości humanistycznych (np. wolności religijnej).

Równocześnie jednak Kościół katolicki wykazuje negatywny stosunek do działalności sekt (nazywanych także nowymi ruchami religijnymi), które traktuje jako zagrożenie wiary chrześcijańskiej. Przestrzega przed ich destrukcyjnym charakterem oraz technikami psychomanipulacyjnymi. W tym przypadku nie ma mowy o jakimkolwiek dialogu. 

Polecamy również:

Komentarze (2)
2 + 4 =
Komentarze
uczen Jezusa • 2019-07-30 10:16:33
Sekta według przeciwników stosowania tego terminu jest elementem pseudonauki, nie uznawanym przez niektórych religioznawców. Według nich każda grupa wyznaniowa i religijna może być nazwana sektą – z powodu braku jedynego punktu odniesienia (względność). Termin używany między innymi przez chrześcijan[11] w odniesieniu do mniejszości wyznaniowych, które oddzieliły się od macierzystej organizacji wyznaniowej, i które z uwagi na stosowane przez nie metody uważają za niebezpieczne. Sekta dawniej oznaczała grupę wyznawców, których poglądy religijne były przez tradycyjne Kościoły uznane za niezgodne z oficjalną, dominującą doktryną. Nawet na wikipedii pojecie sekta tak sie rozmylo ze mozna pod to podpiac wszystko jak w jedna jak i wdruga strone. Kosciol katolicki odlaczyl sie od kosciola chrzescijanskiego poprzez schizme w XI zmieniajac doktryny i podlegajac pod rzady jednego czlowieka papieza ( zaden inny kosciol chrzescijanski nie ma takiej piramidalnej struktury) , KK wyzej ceni sobie wlasne doktryny i ustalenia niz ewangelie, jedyny dialog z innymi wyznaniami chrzescijanskimi prowadzi tylko wtedy gdy zgadzaja sie oni z jego ,,swieta'' doktryna. Termin sekta w ujęciu teologicznym dotyczy grupy wyznaniowej, która oddzieliła się od macierzystej organizacji kościelnej dla zaznaczenia swojej odrębności w kwestiach doktryny, liturgii i organizacji wspólnoty religijnej, tworząc nową wspólnotę wyznaniową. Zdaniem apologetów Kościoła katolickiego powstałe na bazie chrześcijaństwa sekty charakteryzują się następującymi cechami[4]: 1. odrzucanie ekumenicznego dialogu - KK 2. uzupełnianie Biblii o różne dodatkowe objawienia lub też interpretacja całości Biblii na podstawie jakiejś jej części - KK bardzo mocno odszedl od Ewangelii 3. redukowanie możliwości zbawienia wyłącznie do członków danej sekty - KK o tak 4. brak ciągłości w historii chrześcijaństwa - KK tez wielokrotnie prze anty papierzy i poprzez schizme od teraz tzw kosciola prawoslawnego 5. odrzucanie wiary w Trójcę Świętą i w Jezusa Chrystusa jako jedynego Zbawiciela - jeszcze nie aczkolwiek znamiona ruchu maryjnego i proby wprowadzenia V dogmatu moga to wypelnic (tzw wspolodkupicielstwo Maryji) 6. orientacja eschatologiczna, znamionująca prawie wszystkie sekty ( nie wiadomo co autor mial na mysli - ale KK mocno zajmuje sie zyciem po smierci wprowadzajac rozne pojecia jak czysciec czy odpusty - wiec spelnia te zasady jak najbardziej) 7.Max Weber wskazywał, że kościół posiada strukturę zbiurokratyzowaną, podczas gdy sekta - charyzmatyczną. W kościele władza opiera się na powadze urzędu, natomiast w sekcie na osobowości i personalnych zdolnościach przywódcy. - jak wypisz wymaluj pasuje do KK - jak papiez powie to tak ma byc w iinych wyznaniach i denominacjach cale rzady sa uznawane dobrowolnie na zasadzie argumentow teologicznych , zaufania i szacunku dla innych. KK predzej piorozumie sie z Islamem i innymi religiami niz z innymi wyznaniami chrzescijanskimi zmuszajacymi kosciol do reformy i zmiany doktryn. a i jeszcze takie rozumienie sekty uwydatniajace glupote socjologow: Dodatkowo w sektach krytykowana jest hierarchia kościelna, podobnie jak bogactwo, któremu przeciwstawia ascetyczny styl bycia. Zdaniem Baker asceza i wyzbycie się bogactwa jest jedną z najczęstszych zasad, które muszą być zaakceptowane przez członków sekty[7]. Socjolog G.M. Vernon zaakcentował opozycyjność sekt, rygoryzm i fundamentalizm, jako cechy charakterystyczne, oraz odrzucanie każdej obcej doktryny religijnej jako z założenia błędnej. Inni socjologowie R.E. Park i E.W. Burges stwierdzili, iż sekty są organizacjami religijnymi będącymi w stanie permanentnej „wojny ze światem” i istniejącym porządkiem moralnym. M. Yinger wyróżnia także sekty o agresywnym nastawieniu do otoczenia, które np. odmawiają obowiązku służby wojskowej, składania przysięgi, płacenia podatków, uczestnictwa w wyborach czy obowiązku posyłania dzieci do szkoły[3].
3u6u • 2019-07-26 17:18:58
Jeżeli dobrze zrozumiałem artykuł, jeśli sekta stanie się liczna i zacznie się ją nazywać kościołem (nie zmieniając przy tym swych przekonań), to wtedy Papierz zacznie ją szanować i prowadzić z nią ekumeniczny dialog? Czy islam nie stanowi zagrożenia dla chrześcijaństwa? Osobiście uważam że powinniśmy pogan tolerować, lecz nie bić czoła przed cudzymi bogami.