Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.
ZAMKNIJ X

Doktryna Kościoła katolickiego

Ostatnio komentowane
wygląd bohaterów
oliwia • 2018-12-15 14:41:11
kijowe nie pozdrawiam
dzidek • 2018-12-13 12:10:56
Dobre
aewstg • 2018-12-13 07:30:27
Prus to jednak straszny grafoman był.
klm • 2018-12-12 17:49:03
Bardzo ciekawe.
edrftgyh • 2018-12-09 10:01:00
Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA

Doktryna religijna (łac. doctrina – nauka) to zespół wierzeń, dogmatów, wskazań moralnych oraz zasad liturgicznych dotyczących danej religii. Jest teoretyczną podstawą przekonań religijnych wyznawcy. Jej treści dotyczą zarówno natury sacrum (w tym Boga), jak i świata oraz człowieka.

Doktryna składa się z dogmatów (gr. doga –  opinia, dekret). Dogmaty to prawdy uważane za objawione przez  Boga. W katolicyzmie ich formułowaniem zajmuje się nieomylny Urząd Nauczycielski Kościoła (zwany również Magisterium Kościoła), który stanowi kolegium biskupów z biskupem Rzymu (papieżem) na czele. Czyni to na podstawie Pisma Świętego oraz Tradycji. Działa autorytatywnie w imieniu Jezusa Chrystusa i jest kierowany przez Ducha Świętego, zatem zadaniem wiernych (całego ludu chrześcijańskiego) jest posłuszne przyjęcie ustaleń Urzędu; nie podlegają one społecznej dyskusji i są wiążące dla wszystkich wierzących. Dogmaty sprzyjają życiu duchowemu chrześcijanina, zgodnie ze słowami Katechizmu Kościoła Katolickiego: Dogmaty są światłem na drodze naszej wiary; oświecają ją i nadają jej pewność (KKK 89).

Dogmaty mogą być formułowane także przez samego papieża bądź sobór. Nie podlegają odwołaniu, ale mogą być

Polecamy również:

  • Główne prawdy wiary

    1) Jest jeden Bóg. 2) Bóg jest Sędzią sprawiedliwym, który za dobro wynagradza, a za zło karze. 3) Są trzy Osoby Boskie : Bóg Ojciec, Syn Boży i Duch Święty. 4) Syn Boży stał się człowiekiem i umarł na krzyżu dla naszego zbawienia. 5) Dusza ludzka jest nieśmiertelna. 6) Łaska Boska jest... Więcej »

  • 10 przykazań Bożych

    Samo słowo Dekalog wywodzi się z języku greckiego klasycznego i znaczy „dziesięć słów”. Owo „dziesięć słów” Bóg objawił na świętej górze Mojżeszowi i całemu narodowi wybranemu. Są to zatem słowa samego Boga. Zostały spisane w Księdze Wyjścia (Wj 20,1-17) i w... Więcej »

  • Przykazanie miłości Boga i bliźniego

    Przykazania miłości to dwa przykazania, które według tradycji chrześcijańskiej zostały ustanowione przez Jezusa Chrystusa: przykazanie miłości Boga i miłości bliźniego (tj. każdego człowieka). Występowały one już w Torze, czyli najstarszej części Starego Testamentu. Więcej »

  • 8 błogosławieństw

    8 błogosławieństw stanowi streszczenie doskonałości chrześcijańskiej. Są one wskazówkami jak należy działać i jaką postawę przyjąć, aby wejść do Królestwa Bożego. Zostały wygłoszone przez Jezusa podczas Kazania na Górze i spisane przez św. Mateusza w jego Ewangelii (Mt 5, 3-11). Więcej »

  • 7 grzechów głównych

    Siedem grzechów głównych to grzechy, które tradycyjnie uważane są za źródło wszystkich innych grzechów, błędów i wad. Należą do nich: 1. Pycha, 2. Chciwość, 3. Nieczystość, 4. Zazdrość, 5. Nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu, 6. Gniew, 7. Lenistwo. Więcej »

Komentarze (1)
4 + 3 =
Komentarze
julka • 2017-11-29 17:42:39
Tak sobie obserwuję kościół katolicki. Jego wiernych, kapłanów, hierarchów. Analizuję czasami jego historię i dogmaty. Obserwuję jego wyczyny te z przeszłości i te teraźniejsze. Z coraz większym zdumieniem zastanawiam się jak to możliwe, że coś tak absurdalnego i tak mocno w sumie skierowanego przeciwko człowiekowi może w tak masowym wymiarze egzystować i tak trwać przez niemal dwa tysiące lat trzymać władzę nad umysłami ciągle tak ogromnej rzeszy ludzi. Bo czymże była jest i zapewne jeszcze długo będzie ta przedziwna instytucja. Bo kościół katolicki jest instytucją. Jest instytucją i jedną z największych na świecie sekt wyspecjalizowanych w doskonałym praniu mózgów owieczkom swoim. Jest instytucją i sektą zarazem, mroczną i tajemniczą w jakiś ciemny sposób. Czym jest tak naprawdę ten potężny twór trzymający władzę nad umysłami ogromnych mas ludzkich? Przecież zawsze był jest i chyba będzie wrogiem zapiekłym wszelkiego postępu, rozwoju nauki, oświecenia i wolnej myśli. To kościół katolicki z kobiety czynił przez wieki całe istotę gorszą, niższą i nieczystą. To on ledwo narodzone i niczego nieświadome dzieci przywłaszcza sobie rytuałem zwanym chrztem. To jego hierarchowie przez wieki całe czynili kobiecie krzywdę niewyobrażalną. I trwają w swoim uprzedzeniu do dzisiaj hołubiąc i broniąc swojego patriarchalnego tworu. To kościół katolicki z erotyzmu jego całego piękna uczynił mroczny i czarny grzech. Seks, miłość wolną, piękną, pełną doznań duchowych i zmysłowych sprowadził do ohydnego podziemia ludzkiej świadomości i trzyma tam świadomość swoich wyznawców do dzisiaj. To kościół katolicki do perfekcji doprowadził sztukę fałszerstw, kłamstw, przeinaczeń. To on przez wieki całe tworzył dogmaty, prawa jakieś wynaturzone wmawiając maluczkim boskie w tym sprawstwo. To kościół z boga uczynił pamiętliwego, złośliwego kata karzącego na lewo i prawo za wszystko i wszędzie i strącającego do wymyślonego przez kościół piekła bez opamiętania wszystkich, którzy mu pod rękę wpadną. To kościół wymyślił celibat. Jeden z najbardziej chorych i wynaturzonych pomysłów, jaki sobie można tylko wyobrazić. Posunął się nawet do super bzdury wymyślając niepokalane poczęcie i pozbawiając matkę Chrystusa - czołowej przecież postaci kościoła - wszystkich pięknych cech erotycznej kobiecości, macierzyństwa, miłości nie tylko zmysłowo - cielesnej, ale i duchowej. To kościół wreszcie jeszcze do nie tak dawna prowadził krwawe krucjaty nawracając niewiernych krwawo ogniem i mieczem na łono jedynie słusznej wiary. To kościół katolicki wsławił się takimi wynalazkami jak święta inkwizycja, palenie na stosach wolnomyślicieli, ludzi nauki, sztuki, oświecenia i postępu. To kościół katolicki zapisał się niezwykłą wręcz chciwością i pazernością gromadząc majątki i dobra nieprzebrane nie ustając w tej działalności nigdy. Tak sobie myślę czasami ja ateista zatwardziały, że bóg to musi być jednak istotą niezwykle dobrą, mądrą i tolerancyjną albo go po prostu nie ma. Inaczej sobie nie potrafię wytłumaczyć jego milczącej zgody na wyczyny kościoła, który imieniem tego boga się przecież pieczętuje. Chyba, że ten bóg rzeczywiście jest taki, jakim go kościół katolicki przedstawia. Kościół katolicki to instytucja wciąż zaborczo aktywna. Nigdy nie spoczywa na laurach. Kościół katolicki w Polsce przepuszcza totalną ofensywę. Czuję się osaczony religią, kościołem wyznawcami jedynie słusznej religii. Jest wszędzie. W prasie, telewizji, radiu. Jest w szkole, w urzędach i na ulicy. Wciska się do mojego domu i łóżka. Nie mogę wysłuchać wiadomości bez informacji o poczynaniach biskupów, kardynałów, księży, papieża. Co tydzień jakieś ważne kościelne wydarzenie zajmuje łamy oficjalnych mediów. Co miesiąc jakaś ważna rocznica związana z JPII. Co pół roku następny wspaniały film o JPII. Im dalej od śmierci JPII tym więcej cudów, których rzekomo był autorem. Wszędzie krzyże, pomniki, tablice upamiętniające, dzwony, święte relikwie, cudowne obrazy, płaczące Madonny, cuda na kominach, drzewach i na szybach w blokowych oknach. Kraj prześciga się w budowaniu coraz większych krzyży, pomników, dzwonów i świątyń. Pielgrzymka goni pielgrzymkę. Młodzież wędruje tam i z powrotem pod szczupakiem czy też karpiem w Lednicy. Nawet na plaży w Międzyzdrojach pełno młodych ludzi ubranych w koszulki z napisem Pokolenie JPII. Co druga ulica to ulica JPII. Prawie każda szkoła to szkoła JPII. Szpitale JPII lub prymasa tysiąclecia. Jak grzyby po deszczu rosną świątynie projektowane przez pijanych cukierników. Naród wali niewyobrażalne pieniądze na budowanie, co raz to wymyślniejszych i absurdalnych budowli sakralnych. Nowi władcy Polski, którzy wygrali właśnie wybory zamierzają swojego boga i wyznanie wprowadzić do konstytucji, praw, prawodawstwa i ustawodawstwa. Wszystkie decyzje polityczne, ekonomiczne i gospodarcze zaczyna podejmować się tylko w obecności hierarchów kościoła. Instytucje kościelne i przykościelne stoją poza prawem i nad prawem. Nie obowiązują ich żadne prawa państwa Polskiego. Nie płacą podatków. Nie muszą się rozliczać ze swoich dochodów, przychodów i wydatków. Kościół decyduje o kształcie i formie oświaty i szkolnictwa. To kościół decyduje o życiu i zdrowiu kobiety ciężarnej. To proboszcz kształtuje kręgosłup moralny lokalnych społeczności. Zastępy dewotek i bigotów w moherowych beretach stanowią o wartościach moralnych społeczeństwa To, co wczoraj było po prostu śmieszne dzisiaj staje się normą społeczną. Żyję w państwie wyznaniowym. Moher w triumfalnym marszu zajmuje coraz to nowe pozycje. Czuję się osaczony dominującą w tym kraju religią. Jestem wystraszony szturmem kościoła katolickiego, który wciska mi się powoli wszędzie. A przecież wydawało mi się, że państwo polskie miało być państwem świeckim z wyraźnym rozdziałem kościoła od państwa. Widać tylko mi się tak wydawało. Zastanawiam się, kiedy na ulicach pojawią się kościelne komanda. Taka religijna policja. Brrrrrr.....................skóra mi cierpnie. Pozdrawiam wszystkich ludzi wolnych od uzależnień religijnych.