Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.
ZAMKNIJ X

Spójrzmy prawdzie w oczy - interpretacja i analiza wiersza

Ostatnio komentowane
Trochę mało, ale zawsze coś...
Anonim • 2018-12-16 18:20:11
słabe
walo • 2018-12-16 18:08:38
wygląd bohaterów
oliwia • 2018-12-15 14:41:11
kijowe nie pozdrawiam
dzidek • 2018-12-13 12:10:56
Dobre
aewstg • 2018-12-13 07:30:27
Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA

„Spójrzmy prawdzie w oczy” to jeden z wierszy Stanisława Barańczaka pochodzący z tomu „Jednym tchem”. Mamy tu do czynienia z tekstem reprezentatywnym dla poetyki i światopoglądu Nowej Fali.

Można więc mówić o kontestacji szarej rzeczywistości PRL-u, dokonującej się za pomocą lingwistycznej gry z utartymi frazeologizmami. Warto zwrócić uwagę na znamienną formę wiersza, który – podobnie jak inne teksty z tego tomu – stanowi jedno długie zdanie. Został on więc wypowiedziany niejako „na jednym oddechu”, wykrzyczany wbrew tym, którzy chcieliby zamknąć osobie mówiącej usta.

Podmiot wiersza mówi w pierwszej osobie liczby mnogiej, wypowiada się wyraźnie w imieniu wspólnoty. Jak wskazuje Stanisław Burkot, taka kreacja w utworach Barańczaka z lat 70. to konstrukcja „Quidama” – każdego, komu przyszło egzystować w systemie zniewolenia. Wiersz stanowi typową dla Nowej Fali formę liryki apelu. Poeta zwraca się niejako do całego społeczeństwa, demaskując prawdziwe oblicze komunistycznej codzienności.

Gra pomiędzy językiem a konkretem

Cały wiersz został oparty na jednym lingwistycznym pomyśle. Mamy tu mianowicie do czynienia z umieszczeniem utartego frazeologizmu „Spójrzmy prawdzie w oczy” w zaskakującym

Polecamy również:

Komentarze (0)
3 + 3 =