Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.
ZAMKNIJ X

Marcin Świetlicki, Jeszcze jeden – analiza i interpretacja

Ostatnio komentowane
czemu mi znowu jg gre intuje
nigga • 2019-10-20 18:45:52
mało
Wiktoria • 2019-10-20 14:55:43
.
. • 2019-10-20 14:52:40
łatwe bardzo
adolf • 2019-10-20 16:37:00
xDDDDDDDDDDDD
xDDDDDDDDDDDDD • 2019-10-19 07:58:53
Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA

W wierszach, które w twórczości Marcina Świetlickiego możemy uznać, za tematycznie religijne, zazwyczaj chodzi o poszukiwanie obecności Boga w świecie po to, by moc zdefiniować samego siebie. Odnaleźć się jako twórcę, ale również po prostu człowieka. Czy naprawdę jednak chodzi o Boga? Wydaje się , że raczej o bliżej nieokreślony Absolut, nadrzędną siłę, której chrześcijański Bóg jest dla poety jedynie przykładem.  Podmiot wiersza Jeszcze jeden próbuje sam określić własne reguły religijności, mówi bowiem:

Ja się tylko spowiadam

Codziennie w malignie

aż do nocy ja chodzę

do spowiedzi […]

Podmiot poszukuje jasnych i prostych zasad, w które mógłby wtłoczyć swoja wiarę, do tej pory nie zostały bowiem one dość sprecyzowane. Niestety nie wiadomo czy kiedykolwiek dojdzie do uspójnienia różnych aspektów jego wiary, gdyż podmiot nie chce i nie potrafi zrezygnować ze swojej niezależności, również tej twórczej. Nie jest w stanie poświęcić siebie dla jakiejś, nie do końca zdefiniowanej, religii.

Z przywołanego fragmentu wiersza dowiadujemy się, że podmiot wyznaje swoje grzechy tylko w stanie maligny, czyli nie w pełnej świadomości.

Religia okazuje się nie być przebaczającym i miłosiernym

Polecamy również:

Komentarze (0)
5 + 1 =