Marcin Świetlicki, Jeszcze jeden – analiza i interpretacja

W wierszach, które w twórczości Marcina Świetlickiego możemy uznać, za tematycznie religijne, zazwyczaj chodzi o poszukiwanie obecności Boga w świecie po to, by moc zdefiniować samego siebie. Odnaleźć się jako twórcę, ale również po prostu człowieka. Czy naprawdę jednak chodzi o Boga? Wydaje się , że raczej o bliżej nieokreślony Absolut, nadrzędną siłę, której chrześcijański Bóg jest dla poety jedynie przykładem.  Podmiot wiersza Jeszcze jeden próbuje sam określić własne reguły religijności, mówi bowiem:

Ja się tylko spowiadam

Codziennie w malignie

aż do nocy ja chodzę

do spowiedzi […]

Podmiot poszukuje jasnych i prostych zasad, w które mógłby wtłoczyć swoja wiarę, do tej pory nie zostały bowiem one dość sprecyzowane. Niestety nie wiadomo czy kiedykolwiek dojdzie do uspójnienia różnych aspektów jego wiary, gdyż podmiot nie chce i nie potrafi zrezygnować ze swojej niezależności, również tej twórczej. Nie jest w stanie poświęcić siebie dla jakiejś, nie do końca zdefiniowanej, religii.

Z przywołanego fragmentu wiersza dowiadujemy się, że podmiot wyznaje swoje grzechy tylko w stanie maligny, czyli nie w pełnej świadomości.

Religia okazuje się nie być przebaczającym i miłosiernym

Komentarze (0)
Wynik działania 3 + 1 =
Ostatnio komentowane
Pozdro
Kks • 2020-09-30 20:38:18
elo elo
eloelo • 2020-09-30 17:38:43
fajne
siema • 2020-09-30 17:25:21
ukvhgj n
bvjhn • 2020-09-30 16:14:26
1
B • 2020-09-30 14:36:33