Olga Tokarczuk, Profesor Andrews w Warszawie – opracowanie

Geneza

Jest to jedno z opowiadań wchodzących w skład tomu Olgi Tokarczuk pt. Gra na wielu bębenkach. Zbiór został wydany w 2011 roku i był nominowany do Literackiej Nagrody Nike. Opowiadania w tomie Tokarczuk prezentują bardzo zróżnicowaną stylistkę (być może to właśnie sugeruje jego tytuł). Profesor Andrews w Warszawie to jedno z dwóch opowiadań realistycznych.

Tematyka

Opowiadanie dotyczy pobytu tytułowego profesora, angielskiego psychoanalityka w stolicy Polski – przybywa on do Warszawy tuż przed wprowadzeniem stanu wojennego. Autorka w centrum zainteresowania stawia nie tyle okoliczności historyczne i tło obyczajowe fabuły, ale osobę samego bohatera i to co się z nim dzieje. To człowiek i jego los są w centrum wydarzeń.

Problematyka

Jednym z wątków jest wspomniany stan wojenny, o którym wprost nie mam mowy w treści opowiadania. Choć przybycie Andrewsa do Warszawy można określić precyzyjnie – 12 grudnia 1981 roku to cała sytuacja z 13 grudnia nie zostaje szerzej opisana. Narracja skupia się raczej na rybie życia naukowca, jego wykładach, warsztatach czy zwiedzanie kraju. Jedyna wzmianka o sytuacji politycznej następuje gdy oddziały ZOMO rozpoczynają akcję aresztowania działaczy opozycyjnych w nocy z 12 na 13 grudnia. Niewielki ślad tego faktu pojawia się u Tokarczuk. Kolejnym jest widok czołgów przejeżdżających przez miasto i problemy komunikacyjne profesora. Tekst obrazuje, jak jednostka może zostać w wtłoczona w pewien mechanizm, nie mając o tym pojęcia – profesor czuje się co prawda zagubiony w polskiej rzeczywistości, ale nie wie z czego to wynika, nie wie, że właśnie w tym kraju wprowadzono stan wojenny. Dziwi się jedynie dlaczego pewne procesy nie przebiegają tak jak powinny.

Drugą kwestią poruszoną w opowiadaniu jest przedstawienie przestrzeni miasta – Tokarczuk ukazuje Warszawę jako miasto brzydkie, nieciekawe i szare. Takie jest w oczach głównego bohatera. Mieszkanie, w którym zostaje ulokowany także jest mało zachęcające, ciasne, ciemne i chłodne. W mieście nikt nie mówi po angielsku więc Andrews ma problem z porozumiewaniem się. Wielokrotnie spaceruje ulicami Warszawy, aż w końcu odkrywa, że to nie miasto jest smutne, ale jego mieszkańcy których postrzega jako oderwanych od cywilizacji. W pewnym sensie profesor widzi stolicę jako labirynt, z którego nie potrafi się wydostać – symbolem trudnej wędrówki. Wyjście z tego zagmatwania symbolizuje dla niego zdobycie wiedzy, zrozumienia tego co się wokół niego dzieje. Zapewne można zastanawiać się jaką wiedzę o Warszawie i o Polsce  w ogóle wyniósł naukowiec z pobytu w naszym kraju.

Polecamy również:

Komentarze (0)
Wynik działania 4 + 1 =
  • Najnowsze
  • Losowe
Ostatnio komentowane
I cóż miał rację Marek Aureliusz który chciał podbić Germanię uderzeniem przez Mor...
• 2024-07-06 19:45:33
"Treść wiersza bezpośrednio nawiązuje też do istniejących wówczas, tajnych układó...
• 2024-07-02 05:43:44
O tym, że zmienne w czasie pole elektryczne jest źródłem pola magnetycznego, napisał ...
• 2024-06-27 07:25:33
ok
• 2024-06-05 13:52:17
nadal nie umiem tego napisać
• 2024-06-04 10:48:42