Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.
ZAMKNIJ X

Jan Polkowski, Tak, jestem obcy – analiza i interpretacja

Ostatnio komentowane
o
Matylda2 • 2020-01-26 15:25:13
jd
rakol • 2020-01-26 14:13:47
Całkiem przydatne! ...
Anna Maria-Wesołowska • 2020-01-25 16:25:01
Rodzina (na szczęście) nie jest przystankiem lecz pierwszą naturalną grupą społeczn...
Władysław • 2020-01-25 07:50:20
W ostatnich latach na naszym rynku prasowym pojawiło się wiele kolorowych, pięknie wyda...
Władysław • 2020-01-25 07:46:55
Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA

Do Jana Polkowskiego już latach 80 przylgnęła etykieta „poety stanu wojennego”. Wyraźnie sugerowała, że środowiskiem jego twórczości jest płaszczyzna polityczna i społeczna. Jest to oczywiście duże uproszczenie – należy pamiętać, że wiersze opierające się na wspomnianej tematyce należy odczytywać o wiele głębiej. Jednym z nich jest utwór pt. Tak, jestem obcy. Rozpoczyna się od słów:

Na chwile wstrzyma rękę kat,
więzienia zmienią się w sanatoria,
łagry w rezerwaty przyrody,
na chwilę przesuną się granice państw

Obraz, który widzimy w pierwszej strofie wskazuje, że będzie to spojrzenie na moment chwilowego zawieszenia broni, w którym nikt nie będzie zabijał, warunki więzienne ulegną polepszeniu, a państwom sprawiedliwie zostaną zwrócone złupione im obszary.

W dalszej kolejności podmiot zapowiada, że:

na chwilę żołnierze wbiją lufy karabinów w ziemię,
policjanci będą demonstrowali przeciwko przemocy,
opadnie gaz łzawiący,
podniesie się żelazna kurtyna

Wszystko to odbędzie się po to, by móc na chwilę zatrzymać się i spojrzeć wstecz na swoje życie – by każdy uczestnik tego strasznego konfliktu miał szansę, na którą refleksje, rachunek sumienia, przypomnienie sobie tego, co jest w życiu

Polecamy również:

Komentarze (0)
3 + 4 =