Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.
ZAMKNIJ X

Autocharakterystyka Todda Andersona ze "Stowarzyszenia Umarłych Poetów"

Ostatnio komentowane
No elo
Elo • 2019-10-16 18:14:00
nie fajne
wertyuiop[] • 2019-10-16 16:41:14
Podobno pan Erwin oprócz żony miał wiele związków nieformalnych z innymi kobietami. R...
Marcin • 2019-10-16 12:12:31
Podobno Alessandro Volta był bardzo pobożny. Codziennie uczęszczał na Mszę Świętą...
Marcin • 2019-10-16 12:06:53
Za to bombardowanie zakładów chemicznych w czasie agresji NATO na Serbię w 1999r. jest ...
Marcin • 2019-10-16 11:38:26
Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA

Autocharakterystyka Todda Andersona

Nazywam się Todd Anderson. Mam szesnaście lat i od niedawna jestem uczniem prestiżowej amerykańskiej uczelni – Akademii Weltona. Wcześniej kształciłem się w Balincrest, ale zgodnie z wolą rodziców przeniosłem się do szkoły o wyższym poziomie nauczania. Absolwentem Akademii jest mój brat Jeffrey, prymus. Lubię wioślarstwo, ale trenuję piłkę nożną. Przyjaciela odnalazłem w Neilu Perrym, który przekonał mnie do udziału w spotkaniach Stowarzyszenia Umarłych Poetów. Moim ulubionym nauczycielem jest pan John Keating.

Jestem niezwykle nieśmiały. Bycie w centrum uwagi sprawia, że czuję się nieswojo. Nawiązywanie znajomości to dla mnie prawdziwe wyzwanie. Cieszę się więc, że na swojej drodze spotkałem Neila, który pierwszy podał mi rękę. Sam pewnie nigdy bym się nie odważył. Przerażeniem napawała mnie myśl, że w czasie spotkań Stowarzyszenia miałbym zabierać głos.

Nie należę do osób odważnych. Lęk to mój nieodłączny towarzysz. Drżałem ze strachu przed lekcją języka angielskiego, w czasie której mieliśmy czytać swoje wiersze. Bałem się, gdy Neil zdecydował o udziale w przedstawieniu. Przerażała mnie myśl o konsekwencjach takiej samowoli, bo wiedziałem, że

Polecamy również:

Komentarze (0)
4 + 2 =