Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.
ZAMKNIJ X

Opowiadanie twórcze - Wyobraź sobie, że losy Aliny i Balladyny potoczyły się inaczej…

Ostatnio komentowane
Mamy jedną, czy wiele pór roku? Zdanie "wylewy, siewy oraz zbiory odpowiadały współcz...
Gość • 2019-09-15 16:17:10
spoczko bardzo
Marco Polo • 2019-09-15 16:04:28
super
ilka • 2019-09-14 18:20:40
refsd
sd • 2019-09-14 10:11:39
Oskarżony o herezję i... ( brak odwagi u autora?)
hus • 2019-09-13 21:58:10
Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA

Wyobraź sobie, że losy Aliny i Balladyny potoczyły się inaczej. Dokończ opowiadanie, w którym zmienisz historię ich życia. Napisz swoją pracę tak, żeby wykazać, że dobrze znasz „Balladynę” Juliusza Słowackiego.

 

Zapadł zmierzch. Alina i Balladyna z pełnymi dzbanami malin wróciły do chaty. Wdowa właśnie częstowała księcia świeżo zaparzonym naparem z rumianku. Nadszedł dla niego czas wyboru. Wziął łyk aromatycznego napoju i spojrzał na siostry.

– Panie, wybierz Balladynkę – szeptała staruszka. – O, ile nazbierało, biedactwo! A i siostrze na pewno pomogła.

Kirkor spojrzał na naburmuszoną twarz Balladyny, na pogniecione maliny, potem - w jasne oczy Aliny. Uśmiechnął się i już wiedział, którą z dziewczyn weźmie za żonę.

Ślub był piękny, choć skromny, bo tak życzyła sobie panna młoda. Kirkor był pod wrażeniem jej gospodarności. Zresztą podziwiał w niej wszystko – przymioty charakteru, ale i smukłą kibić, gładkie lica… Razem z młodymi na zamku zamieszkały wdowa i Balladyna, którym Alina chciała zapewnić wygodne życie.

Niedługo młodzi cieszyli się sobą, bo Kirkor wnet ruszył na wojnę, by przywrócić tron prawowitemu władcy – Popielowi III.

Tymczasem Alina oswajała się z obowiązkami pani

Polecamy również:

Komentarze (0)
4 + 4 =