Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.
ZAMKNIJ X

Opowiadanie z dialogiem o wakacjach

Ostatnio komentowane
No elo
Elo • 2019-10-16 18:14:00
nie fajne
wertyuiop[] • 2019-10-16 16:41:14
Podobno pan Erwin oprócz żony miał wiele związków nieformalnych z innymi kobietami. R...
Marcin • 2019-10-16 12:12:31
Podobno Alessandro Volta był bardzo pobożny. Codziennie uczęszczał na Mszę Świętą...
Marcin • 2019-10-16 12:06:53
Za to bombardowanie zakładów chemicznych w czasie agresji NATO na Serbię w 1999r. jest ...
Marcin • 2019-10-16 11:38:26
Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA

„Niedźwiedzia przysługa”

 

Lato tego roku rozpieszczało przepiękną pogodą. Przyjemna temperatura i bezchmurne niebo stanowiły kuszące zaproszenie do górskich wędrówek. Dlatego Nowak, nie myśląc długo, któregoś dnia polecił żonie spakować plecaki i zabrał rodzinę w Beskidy.

I tak oto znaleźli się na oznaczonym na żółto szlaku wiodącym z Glinki na Krawców Wierch. Nowakowie całymi sobą chłonęli piękno otaczającej ich przyrody, za to córka była ponura jak chmura gradowa.

– Nogi mnie bolą – utyskiwała. – Gorąco, zróbmy postój.

Gdy rodzice przystali na prośbę, narzekała dalej:

– Daleko jeszcze? Telefon mi padł. Zresztą, tu i tak nie ma zasięgu! Dlaczego nie jedziemy jak normalni ludzie nad morze?

Posilili się, odetchnęli. Wyjaśnili córce, że do schroniska już niedaleko, a tam odpocznie, napije się czegoś orzeźwiająco zimnego i podładuje telefon. Było im przykro, że Kasia nie podziela ich miłości do gór, ale robili dobrą minę do złej gry, by niepotrzebnie jej nie drażnić.

Około południa dotarli do bacówki na szczycie. Rozłożyli koc piknikowy na polanie przed budynkiem.

– Odpoczęłaś? – Ojciec spojrzał na córkę pełen nadziei, że wreszcie usłyszy coś pozytywnego.

– Odpoczęłam – oznajmiła,

Polecamy również:

Komentarze (0)
3 + 1 =