Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.
ZAMKNIJ X

Cyprian Kamil Norwid - biografia i twórczość

Ostatnio komentowane
Rodzina (na szczęście) nie jest przystankiem lecz pierwszą naturalną grupą społeczn...
Władysław • 2020-01-25 07:50:20
W ostatnich latach na naszym rynku prasowym pojawiło się wiele kolorowych, pięknie wyda...
Władysław • 2020-01-25 07:46:55
Zhańbiony Mężczyzna Autor: Władysław Pitak Młodzi mężczyźni nie spieszą się d...
Władysław • 2020-01-25 07:42:34
Jak mnie znajdą to mnie zabijom przyjadom na swoich rowerkach kradzionych ze złomu i aut...
Janusz korwin darwin • 2020-01-24 12:36:12
SĄD SĄDEM A ,,SPRAWIEDLIWOŚĆ" TO ZUPEŁNIE INNA SPRAWA CHOĆ WIELU POCZCIWOTOM ZALEŻY...
LESZEK • 2020-01-24 09:05:27
Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA
Cyprian Kamil Norwid
Cyprian Kamil Norwid

Cyprian Kamil Norwid urodził się 24 września 1821 r. we wsi Laskowo-Głuchy, leżącej w okolicach Warszawy. Był synem zubożałego ziemianina. Nauki pobierał w warszawskim gimnazjum oraz w szkole malarskiej, pod kierunkiem J.K. Minasowicza.

Pierwsze jego utwory były publikowane w prasie, między innymi w „Przeglądzie Warszawskim”. Szybko dostał się na salony literackie Warszawy. Należał do drugiego pokolenia poetów romantycznych. W 1842 r. wyjechał za granicę. Wiele podróżował. Odwiedził między innymi Niemcy, Włochy i Francję.

W 1845 r. został aresztowany w Berlinie z powodów politycznych. Po opuszczeniu więzienia, udał się do Rzymu, gdzie poznał wielu wybitnych poetów, przebywających tam na emigracji. Wśród nich byli Mickiewicz, Krasiński i Zalewski. W 1849 r. Norwid wyjechał do Paryża, gdzie zatrzymał się na dłużej. Mimo wielu starań, jego twórczość nie spotykała się z dobrym odbiorem. Krytyka zarzucała mu manieryzm.

Kłopoty finansowe i pogarszający się stan zdrowia, zmusiły Norwida do wyjazdu do Stanów Zjednoczonych Ameryki w poszukiwaniu pracy. Pracował tam jako grafik, jednak w 1854 r. powrócił do Europy. Na krótko zatrzymał się też w Londynie, by w końcu powrócić do Paryża. Niestety,

Polecamy również:

Komentarze (0)
4 + 3 =