Cyprian Kamil Norwid W Weronie - interpretacja i analiza wiersza

Geneza

Wiersz Cypriana Kamila Norwida pt. „W Weronie” znalazł się w jednym z najważniejszych zbiorów poetyckich twórcy, czyli „Vade-mecum”, powstałym między 1857 a 1865 r. Łaciński tytuł owego cyklu znaczy tyle, co „chodź za mną”. Juliusz Gomulicki zaznacza, że Norwid stworzył w nim kreację podmiotu-pielgrzyma, który na wzór Dantego proponuje odbiorcy wędrówkę po „piekle teraźniejszości”. Jednym z etapów podróży jest między innymi włoska Werona będąca inspiracją dla wiersza poety.

Współczująca natura

Utwór nawiązuje do tragedii Williama Szekspira, pt. „Romeo i Julia”, przedstawiającej historię nieszczęśliwej miłości dwojga kochanków. Sytuacja liryczna wiersza nie dotyczy samej fabuły dramatu, ale zostaje umiejscowiona w czasach współczesnych autorowi. Oto nad domami dwóch zwaśnionych rodów – Kapuletich i Montekich - pojawia się „łagodne oko błękitu”, a więc księżyc. Poeta opisuje ciało niebieskie za pomocą metafory wyposażającej przyrodę w cechy ludzkie. Ponadto funkcją tej antropomorfizacji jest przypisanie naturze zdolności współodczuwania ze światem ludzkim. Oko po pierwsze patrzy bowiem na ziemię, a następnie zrzuca gwiazdę, która jest nazywana łzą przeznaczoną dla „Julietty” i Romea. Wydaje się zatem, że natura wyraża współczucie dla nieszczęśliwych kochanków. Wrażliwość przyrody zostaje tu dodatkowo podkreślona za pomocą epitetu: „łagodne oko”.

Natura – kultura

Jednocześnie jednak natura zostaje mocno przeciwstawiona kulturze. Fakt ten ujawnia się w dwóch epizodach sytuacji lirycznej. Otóż księżyc obojętnie patrzy na „nieprzyjazne grody” i „rozwalone bramy do ogrodów”. Nie wzrusza go więc dokonujący się rozkład dzieł ludzkiej kultury. Co więcej, przyroda potęguje owo zniszczenie, łza zrzucona „znad planety” to bowiem meteoryt, który rujnuje wspaniałe zabytki. Łza ta „spada i groby przecieka”, a więc z jednej strony dociera do ciał tragicznie zmarłych kochanków, ale jednocześnie dewastuje ich mogiły.

Serce – rozum

Jedynie cyprysy, jako elementy świata natury, rozumieją znaczenie deszczu meteorytów. Natomiast ludzie:

(...) mówią, i mówią uczenie,
Że to nie łzy są, ale że kamienie,
I że nikt na nie nie czeka!

Mamy więc do czynienia z sytuacją analogiczną do tej, którą przedstawia Mickiewicz w balladzie pt. „Romantyczność”. Poeta po raz kolejny posługuje się więc aluzją literacką. Światopogląd naukowy zostaje skontrastowany z prawdą uczucia. Norwid w przeciwieństwie do autora „Pana Tadeusza” nie opowiada się za żadną z prezentowanych idei wprost, ale dokonuje mocniejszego skontrastowania prawdy serca i rozumu oraz pokazuje konsekwencje obu światopoglądów. Paradoksalnie miłość okazuje się wartością trwalszą niż dzieła ludzkiej cywilizacji. Te drugie ulegają bowiem destrukcji pod wpływem czasu, natomiast natura i uczucia na przestrzeni wieków mają wciąż tę samą siłę oddziaływania.

Polecamy również:

  • W Weronie - treść wiersza

    Nad Capuletich i Montekich domemSpłukane deszczem, poruszone gromemŁagodne oko błękituPatrzy na gruzy nieprzyjaznych grodów,Na wywrócone bramy do ogrodówI gwiazdę zrzuca ze szczytu. Więcej »

Komentarze (0)
Wynik działania 3 + 4 =
  • Najnowsze
  • Losowe
Ostatnio komentowane
tak
• 2023-02-05 12:47:21
Dziękuje
• 2023-02-05 10:06:49
Ok
• 2023-02-05 09:31:25
No dobra a jaki morał
• 2023-02-01 21:57:10
dzieki
• 2023-01-31 11:52:02