W Weronie - treść wiersza

Nad Capuletich i Montekich domem
Spłukane deszczem, poruszone gromem
Łagodne oko błękitu
Patrzy na gruzy nieprzyjaznych grodów,
Na wywrócone bramy do ogrodów
I gwiazdę zrzuca ze szczytu.

Cyprysy mówią, że to dla Juljety
I dla Romea łza ta z nad planety
Spada i w groby przecieka;
A ludzie mówią, i mówią uczenie, 
Że to nie łzy są, ale że kamienie, 
I że nikt na nie nie czeka.

Polecamy również:

Komentarze (0)
Wynik działania 2 + 3 =
Ostatnio komentowane
Gurl, szukam info dlaczego Turcja nie chciała dołączyć do Tego Przymierza
anonim • 2026-09-09 15:13:49
"Słowa-cyny" xD. Kojarzy mi się to ze "sklepami cynamonowymi" xD
anonim • 2026-09-07 22:39:35
danke shun
anonim • 2026-09-07 17:25:59
Dziękuję za zamieszczenie bardzo wyczerpującego i pomocnego tekstu. Nauczyciele uzbrojeni ...
anonim • 2026-08-26 08:39:26
Nie Paweł Szarlota tylko Szarlota Pawel. To kobieta!
anonim • 2026-08-23 14:04:16