Wojna o sukcesję hiszpańską (1701-1714) - przyczyny, uczestnicy

Pod koniec XVII wieku w Europie zaczął kształtować się nowy układ sił, ze starymi potęgami odchodzącymi w cień i rodzącymi się nowymi imperiami. Oczywiście, nie był to proces bezbolesny i musiał się wiązać z serią wojen, toczonych o dominację i pozycję. W Europie Wschodniej wojną decydującą o nowym układzie sił była Wielka Wojna Północna (1700-1721). Dla mocarstw zachodnich taką samą rolę pełniła wojna o sukcesję hiszpańską (1701-1714).

Stosunkowo niedawno zakończona wojna dziewięcioletnia była wyczerpująca zarówno dla Francji, jak i jej przeciwników. Francji udało się uzyskać pewne nabytki terytorialne kosztem Austrii, uznała też panowanie Wilhelma Orańskiego w Anglii. Początkowo wydawało się, że żadnej ze stron zaangażowanej wcześniej w ów konflikt nie zależy na ponownym mieszaniu się w wojny. Los zadecydował jednak inaczej.

W omawianym czasie kolonialne imperium Hiszpanii chyliło się ku upadkowi, nie potrafiąc już w pełni wykorzystywać swoich zamorskich bogactw. Państwo nie posiadało w zasadzie armii, szerzyła się korupcja, upadał handel. Paradoksalnie, napływ złota i srebra z kolonii amerykańskich jedynie pogłębiał kryzys. Krajem w tym czasie rządził Karol II, monarcha niemal od poczęcia borykający się z samymi trudnościami, zarówno natury osobistej, jak i państwowej. Hiszpański władca był bowiem (w dużej mierze z winy zawierania związków małżeńskich w hiszpańskiej rodzinie królewskiej pomiędzy bliskimi krewnymi) chory zarówno umysłowo, jak i fizycznie. Z tego też powodu realną władzę w państwie sprawowały różne, zwalczające się wzajemnie stronnictwa i koterie dworskie, z których żadna nie potrafiła opanować narastającego chaosu. Z biegiem lat okazało się, że Hiszpanię czeka jeszcze jedno nieszczęście- król był bezpłodny.

 Mimo opłakanego stanu Hiszpanii jej imperium ciągle było łakomym kąskiem dla dowolnego europejskiego monarchy. Z drugiej jednak strony przejęcie tronu hiszpańskiego przez dowolnego europejskiego monarchę automatycznie naruszało równowagę sił w Europie i było prostą drogą do kolejnej wojny. Na domiar złego, w wyniku zawiłości dynastycznych o tron mogli się ubiegać zarówno Burbonowie (z Ludwikiem XIV na czele), jak i austriacka gałąź Habsburgów, jak również cały szereg pomniejszych władców. Cała sprawa wymagała w tym wypadku delikatnej i bardzo ostrożnej dyplomatycznej gry.

Oczywistym było to, że nikt nie zaakceptuje na tronie hiszpańskim ani władcę Francji, ani cesarza Leopolda I. Z tego też powodu oboje wysuwali kandydatury swoich synów- odpowiednio Ludwika Burbona i Karola. Jednocześnie Ludwik XIV, aby nie wplątać Francji w kolejną wojnę, był skłonny do, zdawałoby się, kompromisowego rozwiązania i podziału imperium hiszpańskiego na dwie części. Zostało to jednak przyjęte z dużym niepokojem w Madrycie. Karol II postanowił wobec tego zapisać w testamencie całą i niepodzielną władzę nad swoimi posiadłościami jednemu ze słabszych kandydatów, synowi elektora Bawarii, Karolowi Ferdynandowi, wtedy jeszcze pięcioletniemu dziecku. Wydawałoby się, że kryzys został zażegnany. Niespodziewanie jednak, niedoszły władca nieszczęśliwie umarł na ospę (1699).

Ostatecznie Karol II zapisał całość Hiszpanii wmukowi Ludwika XIV, Filipowi ks. d'Anjou. W roku 1700, po śmierci Karola II Ludwik XIV doprowadził do pośpiesznej koronacji „swojego” kandydata na króla Hiszpanii. Miał wtedy powiedzieć „Pireneje przestały istnieć”. W tym momencie było już wiadomo wszystkim zainteresowanym, że nie obejdzie się bez ciężkiej wojny. Po stronie przeciwników Francji stanęły zgodnie Anglia, Holandia i Austria, później zaś inne kraje europejskie, tworząc Wielką Koalicję.

Komentarze (0)
Wynik działania 4 + 1 =
Ostatnio komentowane
Uważam że Rząd Pis dąży do stworzenia takiego modelu Państwa Polskiego .
adam • 2020-12-04 18:12:49
xd
księżniczkaxd • 2020-12-04 17:59:34
.
. • 2020-12-04 14:42:13
xd
xddd • 2020-12-04 10:14:31
frrgh
sadsd • 2020-12-04 09:25:33