Ludzie bezdomni - streszczenie

TOM I

Wenus z Milo

Judym wracał z Lasku Bulońskiego. Ponieważ dzień być ciepły i pogody, zatrzymał się w parku. Siedząc na ławce obok dwójki dzieci przyglądał się przechodniom. Następnie skierował się w stronę ogrodu des Tuileries. Przespacerował się przez Plac Zgody. Dotarł do kościoła Saint Germain-l'Auxerrois. Myślał o swoim mieszkaniu na Boulevard Voltaire. Mieszkał sam. Był kawalerem. Przebywał tu od roku. Mieszkanie zaczęło mu się wydawać puste i smutne. Nie chciało mu się wracać do kliniki, gdzie pracował.

Postanowił odwiedzić Luwr. W środku było chłodno i przyjemnie cicho. Judym przystanął przed posągiem Wenus. Widział go już, lecz nigdy mu się nie przyglądał. Zamyślił się i nie zwracał uwagi na ludzi przechodzących obok. Z rozmyślań wyrwały go dopiero słowa, które ktoś wypowiedział po polsku. Były to cztery kobiety: dwie dziewczyny, młoda kobieta i starsza pani. Judym przyglądał się jednej z nich. Po chwili zauważył, że i ona patrzy na niego. Kobiety rozmawiały. Tomasz wiedział, że powinien odejść, jednak czuł, iż bardzo chciałby z nimi porozmawiać. Gdy usłyszał, że zamierzają obejrzeć posąg „Amor i Psyche”, zaproponował swoją pomoc.

Starsza dama uznała tę propozycję za

Komentarze (0)
Wynik działania 5 + 1 =
Ostatnio komentowane
jkuiu
jy • 2020-11-26 17:35:54
kjb
lo • 2020-11-26 16:52:00
a jacy bohaterowie tego nie było napisane
Werika • 2020-11-26 14:21:09
i
kuba • 2020-11-26 14:18:32
elorer
eluwina • 2020-11-26 13:50:23