Ludzie bezdomni jako powieść młodopolska - strona 2

ustępuje miejsca drugiemu narratorowi, czyli Joasi Podborskiej, wówczas gdy zostają przytoczone fragmenty jej pamiętnika – wtedy narracja staje się jeszcze bardziej subiektywna. Niekiedy do głosu dochodzi trzeci narrator – brat Joasi piszący listy z zesłania.

W powieści można odnaleźć ślady nowych tendencji takich jak wspomniany już impresjonizm, a także symbolizm czy ekspresjonizm. Żeromski wprowadza szereg symboli, np.: rozdartą sosnę czy kwiat tuberozy. Ich nagromadzenie może czasem nużyć, szczególnie gdy są tak wyraziste jak wspomniana sosna albo też obraz „Rybaka” w zestawieniu z rzeźbą Wenus; na „usprawiedliwienie” autora można powiedzieć, iż bywa często tak, że nowe środki wyrazu wprowadzane są z pewną przesadą, by nie umknęły uwadze nienawykłemu do ich odczytywania czytelnika.

Żeromski odchodzi też od chronologii w przedstawianiu wydarzeń – nie wszystkie są ze sobą powiązane łańcuchem przyczynowo-skutkowym. W tok opowieści wprowadzone zostały epizody niemające wpływu na fabułę, np. rozdział przedstawiający podróż Judyma do Cisów i uciążliwe towarzystwo małego Dyzia służy jedynie retardacji wydarzeń i wprowadzeniu pierwiastka komicznego do utworu. Epizod ten nie tłumaczy

Komentarze (0)
Wynik działania 3 + 1 =
Ostatnio komentowane
dobre to
Kamil • 2020-10-27 19:39:34
4+1=5
barbara • 2020-10-27 18:44:29
gfdfkhfh
bvhf • 2020-10-27 17:19:59
gh
yt • 2020-10-27 11:46:30
Acha
Irena • 2020-10-27 10:11:29