Obraz Warszawy w Ludziach bezdomnych - strona 4

ludzie jedzący na ulicy, pijący z tych brudnych szklanek, które u niego samym swoim wyglądem wywoływały torsje. Opis biednej dzielnicy miasta nacechowany jest emocjonalnie – ludzie nie pracują, ale „skracają swój żywot”, autor nie pisze o warsztatach pracy, ale o „ciemnych pieczarach”.

Podobnie jak Dante, Żeromski pozwala swojemu bohaterowi spojrzeć również na czyściec i raj warszawski. Spacerując Alejami Ujazdowskimi, doktor – mimo wewnętrznego smutku po nieudanym odczycie – napawa się pięknem złocących się drzew:

(…) Daleko, w przecięciach szpalerowych, oświetlone czuby żółtych kasztanów buchały płomieniami jak jęzory żywego ognia. Wszędzie stał rozlany w chłodnym powietrzu miły zapach liści zwiędłych (…).

Bogate dzielnice miasta są zadbane, nie ma tu ścisku, ludzie poruszają się dorożkami lub spacerują powoli, dostojnie.

Dwóm światom przedstawionym przez autora brak punktów wspólnych. Dwa oblicza miasta są od siebie diametralnie różne – trudno uwierzyć, że dzieli je tak mała odległość.

Polecamy również:

Komentarze (3)
Wynik działania 1 + 1 =
Anonim3
2016-01-11 08:31:42
Kwiat Tuberozy, brudne radiowozy
Anonim2
2016-01-11 08:30:10
Ruwniesz uwarzam rze fajne
Anonim
2016-01-11 08:29:01
Fajne
Ostatnio komentowane
Popieram pana d
Mesjasz • 2021-11-28 16:27:18
To super że nagle Rz zmienia się w Rs bez żadnego powodu :/
Anonim • 2021-11-28 11:37:17
.
jennie • 2021-11-28 10:53:19
Git
Franek to nie ja • 2021-11-27 17:22:35
prosze
lo • 2021-11-27 10:35:19