Ludzie bezdomni - streszczenie - strona 2

Judym wyjaśnił, iż mieszka tu już półtora roku i pracuje w klinice. Jest lekarzem. Pobiera praktyki w dziedzinie chirurgii i rzadko ma okazję słyszeć polską mowę. Starsza kobieta nazywała się Niewadzka, dwie panienki nosiły nazwisko Orszeńskie, zaś panna, która zrobiła na Judymie największe wrażenie, nazywała się Joanna Podborska. Judym opowiedział paniom, iż pochodzi z Warszawy. Jest synem szewca. Niewadzka pochwaliła go za to, że otwarcie przyznaje się do swoich korzeni.

Tomasz zapytał Joannę o jej zdanie na temat posągu Wenus, jednak ta nic nie odpowiedziała, natomiast jedna z panienek uznała ją za prześliczną. Gdy Judym zaprowadził panie przed posąg „Amora i Psyche”, zaczął się żegnać. Starsza pani zapytała go, jak najwygodniej dojechać do Wersalu. Judym polecił tramwaj i zaoferował, że sprawdzi połączenie. Gdy wrócił, jedna z panienek zaproponowała Tomaszowi, by jechał z nimi – ich babcia przepraszała za swoją wnuczkę. Po wyjściu z muzeum pożegnał się z kobietami i odszedł.

Następnego dnia Judym poszedł na stację i czekał na przybycie kobiet, by udać się z nimi do Wersalu. Czuł się wspaniale, bo po raz pierwszy udało mu się porozmawiać z kimś z wyższych sfer. Było to jego marzeniem

Polecamy również:

Komentarze (0)
Wynik działania 4 + 2 =
Ostatnio komentowane
2
kk • 2021-01-22 14:02:14
czasownik Amerykę osoba liczba czas rodzaj ...
maja kaja • 2021-01-22 12:34:31
Frankowi- germański lud barbarzyński.
ANONIM • 2021-01-22 11:10:48
nieeeeee pomocneeeee
ja bo kto inny • 2021-01-22 09:16:29
dzieki
dwasdwadsa • 2021-01-22 08:10:58