Rozmowa Benedykta z synem - interpretacja - strona 4

możliwe wtedy, gdy zawierzy się ludziom młodym i podejmie się próbę zrozumienia ich ideałów i wartości.

Rozmowa Benedykta z Witoldem jest jednym z najważniejszych fragmentów powieści Elizy Orzeszkowej. Warto zwrócić uwagę na fakt, iż syn wielokrotnie dziękuje ojcu za to, że ten nie oddzielał go od prostego ludu, dzięki czemu nie stał się kimś takim jak:

(…) ten nieszczęsny Zygmuś, lalką z żurnalu mód wyciętą i niedoszłym jakim artystą, albo jak Różyc, kartką welinu w roztworze morfiny umoczoną (…).

Młodzieniec docenia starania Benedykta, uważa ojca za dobrego gospodarza, ale również widzi w nim człowieka konfliktowego i pogrążonego w smutku. Praca przynosząca zyski wyłącznie własnej rodzinie, okazuje się niewystarczająca, by załagodzić ból. Dopiero poświęcenie się dla dobra ogółu umożliwi bohaterowi odnalezienie szczęścia i sensu życia.

Ostateczne pojednanie się mężczyzn pokazuje, iż przezwyciężenie konfliktów, chociaż trudne, jest możliwe. Jednym z najważniejszych haseł polskiego pozytywizmu była idea pracy organicznej. Jej realizacja możliwa było tylko wtedy, gdy wśród ludzi panowała jedność i wszyscy mieli świadomość, ze działają dla dobra jednego organizmu – całego społeczeństwa polskiego.

Polecamy również:

Komentarze (0)
Wynik działania 5 + 4 =
Ostatnio komentowane
ok
ktostam • 2021-06-19 15:17:37
Tak
Tak • 2021-06-17 07:30:57
spoko
:) • 2021-06-16 20:42:56
x - wpis został poprawiony, pozdrawiamy :)
ADMIN • 2021-06-15 06:34:20
Mudnok - poprawione, pozdrawiamy :)
ADMIN • 2021-06-15 06:37:39