Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.
ZAMKNIJ X

Historia Ponomarenki

Ostatnio komentowane
"Jezu Chry..."! Dawno już nie czytałem tak czerwonego, komuszego, wypaczonego opracowani...
Otwórz oczy • 2018-08-15 18:21:31
Według mnie bardzo przydatne dzięki temu tekstowi mniej więcej zrozumiałam jak dział...
Emilia • 2018-07-26 20:05:25
@Hasher To zależy już od tłumacza przekładu(Pisma zostały napisane w kilku językach ...
Hgfhfg • 2018-07-09 11:34:37
ok
andrzej duda • 2018-06-14 10:31:18
Super na spr.
Evogy • 2018-06-07 17:45:08
Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA

Historia Ponomarenki

Ponomarenko był kiedyś kolejarzem w Kijowie. W lipcu 1941 r. mijało 10 lat od jego osadzenia w radzieckich obozach (był więziony w większości z nich). Należał więc do ludzi o największym doświadczeniu, doskonale orientujących się w realiach obozowego życia. Nie pomogło mu to jednak ostudzić emocji związanych z kończącym się wyrokiem –  już na długo przed faktem chwalił się tym innym więźniom i wyrażał absolutną pewność odnośnie swojego powrotu na wolność.

Kiedy osadzeni wrócili z pracy, Ponomarenko już nie żył. Brakującą część historii Gustaw poznał od Dimki.

Kolejarz z rozmowy z władzami wrócił jakby starszy, zupełnie pozbawiony życia. Okazało się, iż jego wyrok został przedłużony „biezsroczno” (bezterminowo). Ten cios był zbyt silny. Mężczyzna rozpaczał, bił głową w deski pryczy i próbował się modlić. Między godziną 4 i 5 zmarł na zawał serca.

Inni więźniowie krytycznie wypowiadali się o postawie Ponomarenki. Być może i mu współczuli, ale przede wszystkim zachowywali rozsądek. Mówili tylko, że jak nikt inny znał on realia obozów. Zastanawiali się też, dlaczego tak łatwo poddał się radości i nadziei, która go omamiła, skoro był więźniem doświadczonym, który zapewne niejedno widział. Zawiedziona nadzieja z kolei doprowadziła pośrednio do tego śmierci.

Polecamy również:

Komentarze (0)
1 + 4 =