Z głową na karabinie - interpretacja i analiza wiersza

„Z głową na karabinie” - analiza

„Z głową na karabinie” Krzysztofa Kamila Baczyńskiego to wiersz, który został napisany 4 grudnia 1943 r. Cechuje się budową stroficzną – składa się z siedmiu tetrastychów. Liczba sylab w poszczególnych wersach wynosi po 9. Pojawiają się rymy przeplatane (abab), jednak nie są one regularne (np. w trzeciej strofie rymuje się tylko jedna para wersów).

Utwór można zaliczyć do nurtu liryki osobistej (bezpośredniej). Tematem wypowiedzi podmiotu lirycznego (1. os. l. poj.) jest własna sytuacja życiowa oraz pokolenia, do którego przynależy. Liczne środki artystyczne służą zarysowaniu wojennego krajobrazu oraz kontrastującej z nim wizji przyrody. W wierszu występują: epitety (np. „bujne obłoki”, „zdrój chyży”, „ziemia tęga”, „kręgiem ostrym”, „czarną łapą”), porównania („głowę rzucę pod wiatr jak granat”, „jak dymu laska wytryskała gołębia młodość”) oraz metafory („czas wielkiej rzeźby”, „światło przetnie”, „na dnie śmierci wyrastam”).

„Z głową na karabinie” - interpretacja

W wierszu Kamila Krzysztofa Baczyńskiego bardzo wyraźnie zaznacza się dysonas między wojenną rzeczywistością a światem przyrody – tak odległym od przerażającej wizji śmierci i zagłady. Podmiot liryczny przeczuwa zbliżające się zagrożenie („Nocą słyszę, jak coraz bliżej drżąc i grając krąg się zaciska”). Pragnąć odsunąć od siebie owo wyobrażenie, przywołuje czas młodości

(…) A mnie przecież wody szerokie/ na dźwigarach swych niosły płatki/ bzu dzikiego; bujne obłoki/ były dla mnie jak uśmiech matki (…).

Zagrożenie sygnalizowane przez podmiot liryczny dotyczy całego pokolenia („a mnie przecież tak jak i innym/ ziemia rosła tęga – nie pusta”). Ludzie ci dorastali w wolnej ojczyźnie, byli pierwszą generacją, która mogła zrealizować marzenia towarzyszące ludziom od 123 lata zaborów. Wybuch II wojny światowej gwałtownie przerwał ten – zdawałoby się – sen o wolności.

Używany przez podmiot liryczny czas teraźniejszy (a także przyszły) podkreśla jego zanurzenie w toczących się wydarzeniach, akcentuje fakt, iż jest to jego doświadczenie, wyzwanie, z którym będzie musiał się zmierzyć:

(...) Obskoczony przez zdarzeń zamęt,
kręgiem ostrym rozdarty na pół,
głowę rzucę pod wiatr jak granat,
piersi zgniecie czas czarną łapą (...).

Jego głowa spoczywa na karabinie – w ten sposób przesypia on „czas wielkiej rzeźby”, a więc najważniejszy okres swojego życia, etap kształtowania osobowości, wybierania dalszej drogi życiowej.

Wypowiedź podmiotu lirycznego kończy się gorzką refleksją na temat egzystencji: „Umrzeć przyjdzie, gdy się kochało/ wielkie sprawy głupią miłością”.

Owa „głupia miłość” to wierność własnym przekonaniom, nawet wówczas, gdy wynik walki jest z góry znany.

Polecamy również:

  • Z głową na karabinie - treść wiersza

    Nocą słyszę jak coraz bliżejdrżąc i grając krąg się zaciska.A mnie przecież zdrój rzeźbił chyży,wyhuśtała mnie chmur kołyska.A mnie przecież wody szerokiena dźwigarach swych niosły płatkibzu dzikiego; bujne obłokibyły dla mnie jak uśmiech matki. Więcej »

Komentarze (3)
Wynik działania 5 + 1 =
euhater
2019-10-02 13:10:34
dobrz
euhater
2019-10-02 13:10:12
super
Dorotka
2019-09-19 09:19:01
Dawid zrób prace samodzielnie
  • Najnowsze
  • Losowe
Ostatnio komentowane
tak
• 2023-02-05 12:47:21
Dziękuje
• 2023-02-05 10:06:49
Ok
• 2023-02-05 09:31:25
No dobra a jaki morał
• 2023-02-01 21:57:10
dzieki
• 2023-01-31 11:52:02