Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.
ZAMKNIJ X

Ten czas - interpretacja i analiza wiersza

Ostatnio komentowane
No elo
Elo • 2019-10-16 18:14:00
nie fajne
wertyuiop[] • 2019-10-16 16:41:14
Podobno pan Erwin oprócz żony miał wiele związków nieformalnych z innymi kobietami. R...
Marcin • 2019-10-16 12:12:31
Podobno Alessandro Volta był bardzo pobożny. Codziennie uczęszczał na Mszę Świętą...
Marcin • 2019-10-16 12:06:53
Za to bombardowanie zakładów chemicznych w czasie agresji NATO na Serbię w 1999r. jest ...
Marcin • 2019-10-16 11:38:26
Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA

„Ten czas” - analiza

„Ten czas” powstał 10 września 1942 r. Wiersz Baczyńskiego zalicza się do typu liryki inwokacyjnej – zwrot do ukochanej, nie jest to jednak erotyk (zamiast opisu miłości pojawiają się w nim smutne, naznaczone pesymizmem refleksje na temat czasu, w jakim przyszło żyć parze).

Utwór Baczyńskiego składa się z dwóch strofoid, czyli strof o nieregularne budowie; pierwsza liczy siedem wersów, druga czternaście. Pojawiają się w nim rymy parzyste (aabb), w ostatnich sześciu linijkach układ ten zostaje rozbity przez dwa rymy przeplatane (abacdc). Jedynymi słowami nieznajdującymi swoich odpowiedników są: „róża” i „głaz”.

„Ten czas” napisany jest w większości trzynastozgłoskowcem (poza szóstym i ostatnim wersem). Zastosowane przez poetę środki stylistyczne służą przede wszystkim spotęgowaniu pesymistycznego nastroju, wykreowaniu ciężkiej, przytłaczającej atmosfery okresu wojny. Pojawiają się tu m.in.: liczne epitety („ciemna noc”, „smutne nieba”), porównania („moc jak piasek w szkle zegarów starodawnych”, „niebo krwawe do róży podobne”), metafory („wiek przywali głazem”, „dudni sznur okutych maszyn burzy”).

Utwór rozpoczyna się apostrofą do ukochanej podmiotu lirycznego.

Polecamy również:

  • Ten czas - treść wiersza

    Miła moja, kochana. Taki to mroczny czas. Ciemna noc, tak już dawno ciemna noc, a bez gwiazd, po której drzew upiory wydarte ziemi — drżą. Smutne nieba nad nami jak krzyż złamanych rąk. Głowy dudnią po ziemi, noce schodzą do dnia, dni do nocy odchodzą, nie łodzie — trumny rodzą, w świat... Więcej »

Komentarze (0)
5 + 3 =