Ten czas - interpretacja i analiza wiersza - strona 2

w nim także: anafory („my sami”), paralelizm składniowy („A serca – tak ich mało, a usta – tyle ich”) oraz instrumentacja głoskowa („I płynie mrok. Jest cisza. Łamanych czaszek trzask; i wiatr zahuczy czasem”).

„Ten czas” - interpretacja

Już w pierwszym wersie, stanowiącym apostrofę do ukochanej, podmiot liryczny mówi o „mrocznym czasie”, który stał się ich udziałem. Następnie, za pomocą mnogości wspomnianych powyżej środków stylistycznych, przywołuje niepokojące elementy rzeczywistości i negatywne emocje związane z tym okresem. Pojawiają się tutaj charakterystyczne dla czasów wojny „armaty”, „sznury szubienic”, ale także opisy utrzymane w konwencji nadrealistycznej (onirycznej), np.: „drzew upiory wydarte ziemi”. Zagrożenie jest, jak przedstawia je poeta, wszechobecne – przejawia zarówno w sferze fizycznej (rzeczywiste zagrożenie cielesne), jak na płaszczyźnie psychicznej (strach przed śmiercią, utratą bliskich, cierpieniem).

Jedynym jasnym punktem na tle owego przerażającego, nieludzkiego krajobrazu zdaje się być właśnie ukochana (można podejrzewać, że żona Krzysztofa Kamila Baczyńskiego, Barbara Drapczyńska), do której zawraca się podmiot liryczny.

Ostatni wers utworu – „Nie stanie

Polecamy również:

  • Ten czas - treść wiersza

    Miła moja, kochana. Taki to mroczny czas. Ciemna noc, tak już dawno ciemna noc, a bez gwiazd, po której drzew upiory wydarte ziemi — drżą. Smutne nieba nad nami jak krzyż złamanych rąk. Głowy dudnią po ziemi, noce schodzą do dnia, dni do nocy odchodzą, nie łodzie — trumny rodzą, w świat... Więcej »

Komentarze (0)
Wynik działania 1 + 3 =
Ostatnio komentowane
Super pozdrawiam
Marek • 2022-01-18 11:58:05
przeczytałam ziemniaki zamiast ziemianki
twój stary • 2022-01-16 19:26:37
ok
kasia • 2022-01-16 17:06:50
dziekuje
jan usz • 2022-01-16 16:19:55
witam polecam
Zbyszek • 2022-01-16 12:57:10