Rozmowa Andrzejowej Korczyńskiej z synem - interpretacja - strona 3

Miała nadzieję, że wyrośnie z niego człowiek gotowy stawiać czoła trudnemu losowi, szanujący tradycję swojego rodu. Pomyliła się jednak. W swoich idealistycznych założeniach nie uwzględniła tego, że zagraniczne otoczenie doszczętnie zepsuje Zygmunta, czyniąc z niego kosmopolitę i człowieka oderwanego od swoich korzeni.

Żona Andrzeja Korczyńskiego jasno mówi Zygmuntowi, że nie pragnie dla niego cierpienia, lecz jeśli miałaby wybierać między „niskim szczęściem” a „nieszczęściem wzniosłym”, wybrałaby to drugie. Bohaterka nie może znieść myśli o przeistoczeniu się jej ukochanego syna w człowieka miałkiego i niewyznającego w życiu żadnych wartości poza zabawą, sławą i życiem towarzyskim. Dla Zygmunta Korczyn jest miejscem anachronicznym, zupełnie niepasującym do jego koncepcji życia. Z kolei matce jawi się Korczyn jako dziedzictwo i miejsce pamięci o jej mężu, które trzeba pielęgnować.

Rozmowa Andrzejowej Korczyńskiej z synem jest bardzo wymownym przykładem konfliktu pokoleń, jaki został ukazany w powieści Elizy Orzeszkowej. Pokazuje on szybkość, z jaką wśród młodych Polaków rozprzestrzeniały się zagraniczne wzorce życia, mające tak destruktywny wpływ na ich postawy. Ludzie ci w obliczu trudnej sytuacji narodu i państwa powinni starać się pielęgnować tradycję i pamięć o własnej historii oraz swoją pracą umacniać gospodarkę i jednoczyć ludzi. Zygmunt nie ma jednak najmniejszej ochoty, by działać w ten sposób, czym ogromnie zasmuca matkę – kobietę, która patriotyzmu uczyła się od swojego męża, jednego z bohaterów poległych podczas powstania styczniowego.

Polecamy również:

Komentarze (0)
Wynik działania 4 + 3 =
Ostatnio komentowane
XD
KOLUCH • 2021-05-15 16:27:39
xd
lol • 2021-05-15 13:46:01
git k
kkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkk • 2021-05-14 20:27:26
Dziękuje
Zuza • 2021-05-14 15:53:42
JD
JD • 2021-05-14 14:44:06