Tren XII - interpretacja i analiza

Tren XII, podobnie jak poprzednie, to artystyczny wyraz cierpień ojca, który wspomina swoją przedwcześnie zmarłą córkę. Wyraźna jest tu analogia do Trenu V, gdzie porównuje ją do ściętej oliwki – w Trenie XII Urszulkę symbolizuje kiełkujący kłos: „Kłosie mój jedyny, jeszcześ mi się nie był został”.

Utwór ma konstrukcję klamrową, początek i koniec bezpośrednio dotyczą bólu podmiotu lirycznego, zbolały ojciec mówi w pierwszym wersie:

Żaden ojciec podobno barziej nie miłował/ Dziecięcia, żaden barziej nad mię nie żałował (…).

Środkowa część natomiast to wspomnienie poświęcone Urszulce. Kilkuletnie dziecko jest tu wyraźnie idealizowane. Poeta ukazuje obraz szczęśliwej rodziny, tętniącego radosnym życiem domu. Opiewa zalety córeczki, która była wesoła, posłuszna i utalentowana. Swoim zachowaniem napełniała cały dom szczerą radością: „Śpiewać, mówić, rymować jako co uczone;/ Każdego ukłon trafić”. Zawsze posłuszna rodzicom, była ich pociechą i dumą, poeta opisuje ją jako dziecko:

(…) Roztropne, obyczajne, ludzkie, nierzewniwe,/ Dobrowolne, układne, skromne i wstydliwe (…).

To nagromadzenie epitetów służy przede wszystkim charakterystyce Urszulki i podkreśla ogrom zalet, jakie posiadała. Potwierdzeniem tych słów są konkretne, przywoływane przez Kochanowskiego sytuacje z życia dziewczynki:

(..) Nigdy ona po ranu karmie nie wspomniała,/ Aż pierwej Bogu swoje moditwy oddała./ Nie poszła spać, aż pierwej matkę pozdrowiła/ I zdrowie rodziców swych Bogu poruczyła (…).

Zachowanie to świadczy o pobożności i miłości do rodziców, podobnie jak następne słowa, w których ojciec przywołuje w pamięci, jak radośnie go witała, ilekroć wracał do domu.

Jak sam poeta podaje, Urszulka nie miała jeszcze trzydziestu miesięcy, a więc liczyła sobie niecałe dwa i pół roku. Przypisanie dziecku w tym wieku podobnej pobożności, posłuszeństwa, pracowitości, chęci do pomocy stanowi zabieg artystyczny, mający na celu idealizację dziecka. Zbolały ojciec tak właśnie je zapamiętał – córka pozostanie dla niego istotą doskonałą, obdarzoną wszystkimi zaletami, pozbawioną wad.

Ten idylliczny wręcz obraz szczęścia rodzinnego służy – z jednej strony – charakterystyce dziewczynki, z drugiej – ma uwypuklić cierpienie rodziców po jej stracie, uwydatnić pustkę, jaka pozostała po śmierci. Poeta opisuje skarb, który posiadał, dziecko o wyjątkowych zdolnościach i usposobieniu, i właśnie ten skarb, kłos, który miał wydać plon, teraz musi złożyć do grobu. Dodaje: „Ale pospołu z tobą grzebę i nadzieję”.

Wiersz został napisany trzynastozgłoskowcem, jego rytm jest raczej jednostajny i spokojny. Ból podkreśla Kochanowski wykrzyknieniem: „(...) znowu cię w smutną ziemię sieję!”. Ważnym środkiem ekspresji jest kontrast między tym, co było, szczęściem, jakie dawała rodzicom Urszulka a tym, co jest teraz – rozpaczą, pustką, cierpieniem.

Polecamy również:

  • Tren XII - treść wiersza

    Żaden ociec podobno barziej nie miłował     Dziecięcia, żaden barziej nad mię nie żałował.A też ledwie sie kiedy dziecię urodziło,     Co by łaski rodziców swych tak godne było:Ochędożne, posłuszne, karne, niepieszczone,     Śpiewać,... Więcej »

Komentarze (0)
Wynik działania 4 + 1 =
Ostatnio komentowane
Ciekawe
• 2022-12-08 15:17:01
Śkad wziął się taki wynik?
• 2022-12-05 21:24:47
Ok
• 2022-12-05 13:53:43
ok
• 2022-12-02 16:29:38
dzięki
• 2022-11-28 16:21:19