Jan Kochanowski, Tren XVII – analiza i interpretacja

Tren XVII jest jednym z utworów, które najmocniej poruszały temat ludzkie zwątpienia, wywołanego żałobą. Zasadniczym tematem utworu jest człowiek jako jednostka i jej sposoby zmagania się z bólem i cierpieniem. Jednocześnie wyrażona zostaje istota obcowania z Bogiem, odczuwania Jego obecności, choć te emocje podmiotu niekoniecznie są pozytywne. Podmiot mówiący ma bowiem do Boga żal i uważa, że jest niesprawiedliwy:

Pańska ręka mię dotknęła,
Wszytkę mi radość odjęła.
Ledwie w sobie czuję duszę
I tę podobno dać muszę

Z wypowiedzi podmiotu wnioskujemy również, że jest to człowiek wykształcony, światły, cieszący się szacunkiem. Jest jednak również ojcem, cierpiącym z powodu utraty dziecka i przeżywający kryzys wartości. Wszystko w co dotychczas wierzył, cała filozofia życia zostaje zburzone przez śmierć Urszuli, jest to dla niego niezrozumiałe. Najważniejsze dla niego narzędzie poznania (umysł) zawodzi go. Mówi o tym strofa:

A rozum, który w swobodzie
Umiał mówić o przygodzie,
Dziś ledwe sam wie o sobie:
Tak mię podparł w mej chorobie.

Duży nacisk kładzie podmiot na poczucie bezradności, które szczególnie wybrzmiewa w słowach kończących tren:

A ja zatym łzy niech leję,
Bom stracił wszytkę nadzieję,
By mnie rozum miał ratować,
Bóg sam mocen to hamować.

Kochanowski podważa w utworze zasadność filozofii stoickiej – zauważa, że jego założenia nie mają wiele wspólnego z rzeczywistym życiem, są bezpodstawne. Odrzuca wszelkie filozoficzne wywody jako uzasadnienia kolei człowieka.

Próbując scharakteryzować podmiot mówiący z pewnością można orzec, że nie był on przygotowany na taki cios jakim jest odejście dziecka, widać, że nie potrafi uporać się ze swoimi emocjami. Twierdzi, że Bóg niesprawiedliwie wystawił go na próbę. To cierpienie objawia się również z stylu wypowiedzi – intymności wyznania sprzyja wykorzystanie narracji pierwszoosobowej.

Tren XVII jest świadectwem gwałtownej przemiany człowieka spowodowaną ogromnym bólem. Podmiot uświadamia nas, że mądrości rozumu mają niewielkie znaczenie w obliczu tak silnych emocji. Wobec naszej psychiki jesteśmy zupełnie bezsilni, zupełnie burzy ona nasz dotychczasowy światopogląd, stanowiący fundament życia.

Polecamy również:

  • Tren XVII - treść trenu

    Pańska ręka mię dotknęła,Wszytkę mi radość odjęła:Ledwe w sobie czuję duszę,I tę podobno dać muszę.Lubo wstając gore jaśnie,Lubo padnąc słońce gaśnie,Mnie jednako serce boli,A nigdy się nie utoli.Oczu nigdy nie osuszęI tak wiecznie płakać muszę,Muszę płakać, o mój Boże,Kto się przed Tobą skryć może? Więcej »

Komentarze (0)
Wynik działania 2 + 4 =
Ostatnio komentowane
slabe fch0j
• 2022-11-30 16:07:03
dzięki
• 2022-11-28 16:21:19
ok
• 2022-11-25 15:27:39
super
• 2022-11-24 18:51:50