Tren XI - interpretacja i analiza

Kolejny utwór z cyklu „Trenów” Kochanowskiego poświęcony został refleksji nad cnotą. Tekst rozpoczyna się od dramatycznego wykrzyknienia wypowiedzianego przez umierającego Brutusa (zabójca Cezara): „Fraszka cnota!”. Krótki okrzyk staje się dla podmiotu lirycznego punktem wyjścia do filozoficznej refleksji.

Poeta zastanawia się nad tym, w jakim stopniu cnota jest w stanie uchronić kogokolwiek przed niesprawiedliwościami losu. Autor wymienia kolejne okoliczności, w których podaje się w wątpliwość sens hołdowanie cnocie:

(…) Kogo kiedy pobożność jego ratowała?
Kogo dobroć przypadku złego uchowała? (…).

Dodatkowo, poeta zauważa, iż los ludzki podlega działaniu tajemniczego fatalistycznego czynnika (zła? szatana? przypadku?), określanego mianem „nieznajomego wroga”. Autor kpi ze starań tych, którzy spędzili swoje życia na odkrywaniu jego tajemnic, badaniu prawidłowości rządzących ludzkim losem; poeta ma na myśli również siebie samego. Po latach – a zwłaszcza w obliczu śmierci dziecka – cała zdobyta wiedza czy – szerzej – życiowa mądrość okazała się zupełnie bezużyteczna.

Poeta doświadczony głębokim cierpieniem dokonuje światopoglądowego „rachunku sumienia”. Rozlicza wartości, którym był wierny, nie znajdując w nich obecnie żadnego pocieszenia. W obliczu tajemnicy śmierci ludzka wiedza i pewność tej wiedzy okazują się jedynie „snem lekkim”.

W dwóch ostatnich wersach podmiot liryczny skarży się, że poprzez swoje zwątpienie stracił nie tylko możliwość pociechy, traci też powoli własny rozsądek.

Tren XI to utwór regularny (wersy trzynastozgłoskowe), ma rymy parzyste (aabb). Środki stylistyczne: wykrzyknienia, powtórzenia („Fraszka, kto się przypatrzy, fraszka z każdej strony!”), pytania retoryczne („Żałości! co mi czynisz?”).

Komentarze (4)
Wynik działania 5 + 4 =
Uki
2017-04-29 20:24:34
"W dwóch ostatnich wersach podmiot liryczny skarży się, że poprzez swoje zwątpienie stracił nie tylko możliwość pociechy, traci też powoli własny rozsądek." Wydaje mi się, że Kochanowski wspominając o utracie "pociechy" raczej ma na myśli utratę Urszuli (dziecko- pociecha). Zwraca się tym samym do losu- żałości, dlaczego go tak okrutnie doświadcza. Odebrano mu już dziecko, teraz jeszcze traci rozum, kolokwialnie mówiąc "świruje".
Nieborak
2016-03-22 14:13:53
Bardzo dobra interpretacja,polecam serdecznie
Rak
2016-02-25 22:24:34
Polecam i pozdrawiam.
Stefan
2016-02-25 22:23:35
Bardzo fajny tekst.
Ostatnio komentowane
słabe
kondradek_14 • 2020-11-24 10:12:18
fajne
szenino anino • 2020-11-23 20:48:13
Bardzo przydatne :))
Milka • 2020-11-23 17:28:48
Dobre ale ja tego nie wiedziałem
Szymon • 2020-11-23 14:33:33
fajny
Alek • 2020-11-23 11:13:48