Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.
ZAMKNIJ X

Mistrz i Małgorzata - streszczenie - strona 10

Ostatnio komentowane
Elo mordo
XD • 2019-09-20 06:19:38
zgadzam się Lujiki ehh na tyvh stronach to potrafią bzdury pisać
SUZUKI motorsss • 2019-09-20 16:37:42
/
mari • 2019-09-19 15:47:31
bardzo fajne :)
twoja stara • 2019-09-19 12:32:42
Dawid ogar się do dziewczyny wyskakujesz ?!
AUU GŁOWA W BETONIARCE • 2019-09-20 16:39:11
Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA

wieczorem Woland przebywa na tarasie jednego z budynków Moskwy, przybywa do niego Mateusz z prośbą od Jeszuy, by obdarzył Mistrza i Małgorzatę spokojem. Azazello zjawia się więc u nich z zatrutym napojem, po którego wypiciu kochankowie umierają. Potem jednak zmartwychwstają, dosiadają rumaków i opuszczają Moskwę wraz ze świtą Wolanda. Podczas fantastycznej podróży w przestworzach Behemot staje się demonem-błaznem, a Korowiow rycerzem. Miasto znika za nimi, zupełnie, jakby zapadło się pod ziemię. Woland pokazuje Mistrzowi bohatera jego książki, Piłata. Siedzi on na wielkim tronie, a obok niego znajduje się czarny pies. Nieustannie śni mu się więzień Ha-Nocrci (Jeszua), któremu nie zdążył powiedzieć czegoś ważnego. Małgorzata prosi o uwolnienie Piłata od cierpienia. Okazuje się, że Jeszua wstawił się już za Piłatem. Mistrz może wygłosić ostatnie zdanie swojej powieści, które brzmi: „Jesteś wolny! Jesteś wolny! On czeka na Ciebie!”. Piłat odchodzi księżycową ścieżką w stronę Chrystusa. Mistrz i Małgorzata mogą się zaś cieszyć swoim wiekuistym szczęściem i spokojem.

Epilog

Po wizycie Wolanda w Moskwie wielu ludzi popadło w obłęd. Milicja prowadziła śledztwo, tępiono koty, a nawet doprowadzano je na posterunki, aresztowano osoby noszące nazwiska Korowiow, Korowkin, Karawajew. Okazało się, że Lichodiejew nie był wcale w Jałcie, ale tamtejsza milicja została zahipnotyzowana. Poeta Iwan wyrzekł się swojego pseudonimu, został zwolniony ze szpitala, ale w snach nawiedza go Piłat z powieści Mistrza.

Polecamy również:

Komentarze (0)
3 + 2 =