Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.
ZAMKNIJ X

Ignacy Krasicki Do króla - interpretacja i analiza satyry

Ostatnio komentowane
6ir
76ri7 • 2019-10-14 07:50:00
Dobre Pomarńczowe
Anon • 2019-10-13 20:06:51
xD
JA • 2019-10-13 15:25:40
dzięki
jasiu • 2019-10-13 14:19:20
tekst
Kappa • 2019-10-13 12:37:21
Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA

„Do króla” Krasickiego to satyra przewrotna, będąca w rzeczywistości panegirykiem. Ośmieszony zostaje nie król, choć podmiot liryczny nieustannie go gani i wytyka mu rozmaite przywary, ale właśnie – ci, którzy go krytykują.

W pierwszym wersie poeta przytacza przysłowie: „Im wyżej, tym widoczniej”, które stanowi pewne usprawiedliwienie dla podjętego tematu i umieszczenia go na początku całego zbioru satyr. Autor ostrze swojej satyry wymierza najpierw w najwyższy majestat, skoro to na króla skierowane są oczy całego narodu. A że krytykować władcę jest niebezpiecznie, poeta niejako zrzuca odpowiedzialność na satyrę, „która wyrzeka się względów”, jest z założenia prawdomówna i jako taka ma prawo sądzić ludzkie wady. Nie krytykuje ona króla, nie ośmiesza urzędu, a jedynie sądzi człowieka.

Konstrukcja utworu oparta została na wyliczaniu „przywar” władcy: jego pochodzenia, młodego wieku, wykształcenia i dobroci. Każdy kolejny zarzut służy ośmieszeniu stanowiska tego, kto go wygłasza. I tak – jako pierwsze pada oskarżenie:

(…) Jesteś królem, a czemu nie królewskim synem?/ To niedobrze; krew pańska jest zaszczyt przed gminem./ Kto się w zamku urodził, niech ten w zamku siedzi;/ (…) Bo natura

Polecamy również:

  • Do króla - treść satyry

    Im wyżej, tym widoczniej; chwale lub naganie Podpadają królowie, najjaśniejszy panie! Satyra prawdę mówi, względów się wyrzeka. Wielbi urząd, czci króla, lecz sądzi człowieka. Gdy więc ganię zdrożności i zdania mniej baczne, Pozwolisz, mości królu, że od ciebie... Więcej »

Komentarze (0)
1 + 4 =