Rola kościoła katolickiego w walce z władzą komunistyczną w Polsce

Początek represji

W początkowej fazie wprowadzania w Polsce ustroju totalitarnego, władze komunistyczne unikały angażowania się w jawny konflikt z kościołem. Sytuacja uległa zmianie dopiero po śmierci dotychczasowego Prymasa, Augusta Hlonda i wyborze w jego miejsce, Stefana Wyszyńskiego. Od tego momentu zaczął się czas stosowania represji i prześladowań wobec duchowieństwa. Aresztowania zakonników i księży, dziennikarzy pism kościelnych, osób działających w stowarzyszeniach katolickich były na porządku dziennym. Usuwano także lekcje religii ze szkół, zakonom zabierano majątki i budynki szpitali czy placówek oświatowych. Znoszono także kościelne święta. W takiej atmosferze grupa tzw. księży patriotów z Bolesławem Piaseckim na czele, za cenę zadeklarowanego poparcia dla działalności władz, uzyskała zgodę na utworzenie Stowarzyszenia PAX.

NON POSSUMUS 

W 1950 roku episkopat podpisał porozumienie z władzami, chcąc w ten sposób ochronić duchowieństwo i świeckich przed represjami. Komuniści jednak zintensyfikowali działania represyjne wobec nich. Zlikwidowano autonomię kościoła, odebrano także kurii w Krakowie Tygodnik Powszechny. W odpowiedzi na te działania, prymas Wyszyński wystosował list będący początkiem zorganizowanych działań na rzecz powstrzymania represji. Słowa Wyszyńskiego „Rzeczy bożych na ołtarzach Cezara składać nam nie wolno. NON POSSUMUS“, stały się motorem do podjęcia walki z komunistycznymi prześladowaniami. Prymas za te słowa został aresztowany i przetrzymywany w odosobnieniu przez trzy lata (min. w Komańczy).

Dalsza walka

W 1965 roku biskupi polscy wystosowani do biskupów niemieckich orędzie ze znamiennymi słowami: „(...) udzielamy przebaczenia i prosimy o przebaczenie (...)“. Komuniści chcieli za wszelką cenę zniszczyć w sercach ludzkich religijność i przywiązanie do kościoła. Wiedzieli bowiem, że stanowi on siłę, mogąca zagrozić ich władzy. Ludzie chodząc do kościołów słuchali kazań, w których księża wzywali do opamiętania, w sposób niedosłowny do oporu wobec władzy. Ziarno raz rzucone wolno dojrzewało, aby w 1980 roku objawić się z cała siłą przez powstanie NSZZ „Solidarność“ z Lechem Wałęsą, Bogdanem Borusewiczem, Anną Walentynowicz na czele.

Kolejną okazja do manifestowania uczuć religijnych były obchody Millenium chrztu Polski w 1966 roku. Telewizja rządowa pokazywała relacje z obchodów państwowych, pomijać obchody religijne.

Jan Paweł II

Jednym z najważniejszych wydarzeń podczas tej wieloletniej walki z władzami komunistycznymi o tożsamość narodu był wybór metropolity krakowskiego Karola Wojtyły na papieża. Stało się to 16 października 1978 roku. Wybór tej, podyktowany w dużej mierze kwestiami politycznymi, był dla komunistów powodem do paniki. Oto bowiem, głową kościoła katolickiego, jednym z najpotężniejszych ludzi na świecie, który od tej pory uzyskał bezpośredni dostęp do politycznych przywódców najpotężniejszych państw, takich jak Stany Zjednoczone, RFN, czy Wielka Brytania, został Polak. Karol Wojtyła jako Jan Paweł II mógł od tej pory prowadzić niczym nieograniczoną politykę na najwyższym szczeblu na rzecz upadku komunizmu. W społeczeństwie polskim z kolei wybór ten przyniósł powiew nadziei na odmianę losu. Już w następnym roku po wyborze papież przyjechał do Polski na pielgrzymkę, która stała się okazją do manifestacji uczuć patriotycznych i oporu wobec władz. Telewizja państwowa ograniczała relacje z pielgrzymki do niezbędnego minimum, umniejszając liczebność osób uczestniczących w spotkaniach z papieżem. dzięki temu w Polakach zostało uwolnione pragnienie niepodległości, a proces obalenia komunizmu nabrał tempa. Podczas dwóch kolejnych swoich pielgrzymek do Ojczyzny, papież wielokrotnie nawiązywał do „Solidarności“ jednoznacznie kierując swoje wsparcie dla tego ruchu.

Jerzy Popiełuszko

Widząc swój powolny upadek, rząd komunistyczny, wprowadził stan wojenny. Kościół w tym okresie czasu był dla obywateli ostoją pomocy i wsparcia. W kościołach działały duszpasterstwa przeróżnych organizacji, zarówno ludzi wierzących jak i niepodzielających tej wiary. Ludzie, którzy w nich działali spotykali się aby rozmawiać o Polsce, słuchać wykładów ale też pomagać internowanym i aresztowanym. Kościół organizował pomoc materialną i żywnościową z zagranicy. Święta narodowe stały się okazją do manifestacji antyrządowych. Wielkim przeżyciem dla wiernych były comiesięczne Msze Święte za Ojczyznę organizowane przez księdza Jerzego Popiełuszkę, który 19 października 1984 został brutalnie zamordowany przez funkcjonariuszy MSW. Komuniści chcieli go wyeliminować z życia społecznego, a doprowadzili do tego, że stał się męczennikiem wolności a pamięć o jego bohaterstwie trwa do dziś.

Okres walki kościoła z systemem totalitarnym w Polsce trwał przez ponad 40 lat. W tym czasie pochłonął wiele ofiar zarówno duchownych, jak i świeckich. Kościół katolicki w Polsce był jedyną ówcześnie instytucją, która wymykała się w rąk totalitarnej ideologii. Dlatego właśnie był tak niebezpieczny. Jak się okazało przywiązanie Polaków do religii było tak wielki, że tylko we współpracy z nim, budowa niepodległej i wolnej Ojczyzny była możliwa.

Rola kościoła katolickiego w walce z władzą komunistyczną w Polsce

Komentarze (0)
Wynik działania 1 + 3 =
Ostatnio komentowane
słabe
kondradek_14 • 2020-11-24 10:12:18
fajne
szenino anino • 2020-11-23 20:48:13
Bardzo przydatne :))
Milka • 2020-11-23 17:28:48
Dobre ale ja tego nie wiedziałem
Szymon • 2020-11-23 14:33:33
fajny
Alek • 2020-11-23 11:13:48