Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.
ZAMKNIJ X

Daniel Naborowski Do Anny - interpretacja i analiza wiersza

Ostatnio komentowane
xd
lol • 2019-11-19 16:34:49
zzz
najkow • 2019-11-19 16:12:42
hello im your papa
Your papa • 2019-11-19 12:17:09
Martyna to berbeluch
Marcel • 2019-11-18 17:22:12
co ja robie
white seagull • 2019-11-18 13:43:47
Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA

Utwór „Do Anny” Daniela Naborowskiego nazywany jest w niektórych opracowaniach twórczości poety epigramatem, jego forma koresponduje jednak mocno z konwencją sonetu przez wyraźny podział na część opisową i zawartą w końcowym dystychu, zaskakującą konkluzję. Podział ów stanowi jednocześnie część składową konceptu, wedle którego podmiot liryczny postanawia wyznać miłość wskazanej imiennie adresatce w sposób niecodzienny, wprawiający w zdumienie, a przez to mocniej przemawiający do ukochanej i silniej wpadający w pamięć wszystkim odbiorcom tekstu.

Pierwszą z warstw owego pomysłu staje się wymienienie (enumenratio) za pomocą anafory rozmaitych zjawisk kojarzonych z przemijalnością czasu:

Z czasem wszytko przemija, z czasem bieżą lata,
Z czasem państw koniec idzie, z czasem tego świata.
Z czasem ustawa dowcip i rozum niszczeje,
Z czasem gładkość, uroda, udatność wiotszeje.
Z czasem kwitnące łąki krasy ostradają,
Z czasem drewa zielone z liścia opadają.
Z czasem burdy ustają, z czasem krwawe boje,
Z czasem żal i serdeczne z czasem niepokoje.
Z czasem noc dniowi, dzień zaś nocy ustępuje, […]

Podmiot liryczny ujmuje w tym fragmencie zjawiska dotyczące czterech najważniejszych dla ludzkiej egzystencji

Polecamy również:

  • Do Anny - treść wiersza

    Z czasem wszytko przemija, z czasem bieżą lata, Z czasem państw koniec idzie, z czasem tego świata.  Za czasem ustaje dowcip i rozum niszczeje, Z czasem gładkość, uroda, udatność wiotczeje.  Z czasem kwitnące łąki krasy postradają,  Z czasem drzewa zielone z liścia... Więcej »

Komentarze (0)
4 + 5 =