Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.
ZAMKNIJ X

Daniel Naborowski - Na toż - analiza i interpretacja

Ostatnio komentowane
fjhgxfhjyr97o7tretrtyrteert
35t • 2019-11-11 17:56:48
słabe
nick • 2019-11-11 16:38:46
do niczego. Kto to napisał ?
passat • 2019-11-11 13:32:12
nawet rozumiem , ale średnio haha
x.x.księżniczka.x.x • 2019-11-11 11:43:11
e e eluwina
eluwina • 2019-11-11 11:17:58
Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA

Jest to jeden z wielu utworów barokowych poświęconych przemijaniu ludzkiego życia – świadomość śmierci poważnie wpływała na poetów tworzących w tym czasie. Daniel Naborowski pisze o ulotności codziennego życia i śmierci, która przychodzi nieunikniona.

Podmiot mówiący w wierszu podkreśla, że to co materialne i ziemskie nie tylko przemija, ale również nigdy już nie powraca. Czas, w którym żyjemy nie opiera się na cyklicznych zasadach – jest raczej linearny. Człowiek przemija razem z czasem, a każdy kolejny dzień przybliża go do śmierci:

Żaden dzień i godzina bez szkody nie bywa
Człowieku, który ze dniem zarówno upływa.

Nasze ziemskie życie jest pożywką dla upływającego czasu, dla godzin:

Karmia byt nasz godziny, która leci snadnie;

Wykorzystane przez Daniela Naborowskiego określenia oddające szybkość biegu czasu: czas „goni” oraz „chodzi” czy „leci”.

Poeta odwołuje się także do, popularnego w tradycji literackiej, motywu memento mori (pamiętaj o śmierci) – należy pamiętać, że śmierć przyjdzie nieodwołanie (Już w nocy wiekuistej sen przyjdzie spać twardy).

Daniel Naborowski zdradza też bezpośrednio adresata swojego utworu:

Na to masz zawsze pomnieć, o człowiecze hardy.

Wiersz jest skierowany do odbiorcy uniwersalnego, do każdego z nas – jesteśmy hardzi, ponieważ żyjemy tak, jakbyśmy zapominali o śmierci i nie bierzemy pod uwagę tego, że należy się do niej przygotować.

Utwór kończy się aforyzmem, mówiącym o tym, że kto pamięta o śmierci i liczy się z jej nadejściem, może liczyć na życie wieczne – dwakroć żyje, a ten kto nie zważa na konieczność przygotowania się do kresu życia – dwakroć umiera. Jest to rodzaj poetyckiej przestrogi.

Polecamy również:

  • Na toż - treść wiersza

    Dzień jeden drugi goni i potem zostawaTam, skąd wiek wszytkokrotny odwrotu nie dawa.Żaden dzień i godzina bez szkody nie bywaCzłowieku, który ze dniem zarówno upływa. Karmia byt nasz godziny, która leci snadnie;Więcej się ten nie wraca, kto z regestru spadnie;Już w nocy wiekuistej sen... Więcej »

  • Na toż - treść wiersza

    Dzień jeden drugi goni i potem zostawaTam, skąd wiek wszytkokrotny odwrotu nie dawa.Żaden dzień i godzina bez szkody nie bywaCzłowieku, który ze dniem zarówno upływa. Karmia byt nasz godziny, która leci snadnie;Więcej się ten nie wraca, kto z regestru spadnie;Już w nocy wiekuistej sen... Więcej »

Komentarze (0)
3 + 5 =