Burza - interpretacja i analiza wiersza Adama Mickiewicza - strona 2

oblicze. Jest żywiołem, którego atak przypomina wojenny szturm i niesie ze sobą owoc śmierci.

Samotność w obliczu śmierci

Druga część tekstu nie koncentruje się już na opisie przyrody, ale na reakcjach pasażerów statku. Są one skrajnie różne. Jedni popadają w lękowe odrętwienie, inni żegnają się z bliskimi, niektórzy zaś mają jeszcze nadzieje na ocalenie i się modlą. Pośród tego tłumu zwraca uwagę jeden pasażer:

Jeden podróżny siedział w milczeniu na stronie
 I pomyślił: szczęśliwy, kto siły postrada,
Albo modlić się umie, lub ma z kim się żegnać.

Ów podróżny, którego można utożsamiać z Mickiewiczem, ponieważ sonet powstał po podobnym do opisywanego doświadczeniu poety, całkowicie odróżnia się od pozostałych osób obecnych na statku. Siedzi w całkowitym milczeniu i zazdrości innym ich sytuacji. On sam jest outsiderem. Nie ogarnia go szaleństwo, ale też nie potrafi się modlić, nade wszystko zaś pozostaje samotny w obliczu śmierci.

Groza tego obrazu polega na tym, że samotność opisywanego bohatera jest niejako absolutna. Przeżywa on bowiem nie tylko odrzucenie przez ludzi, ale także przez Boga.

Polecamy również:

  • Burza - treść wiersza

    Zdarto żagle, ster prysnął, ryk wód, szum zawiei,Głosy trwożne gromady, pomp złowieszcze jęki,Ostatnie liny majtkom wyrwały się z ręki,Słońce krwawo zachodzi, z niem reszta nadziei. Więcej »

Komentarze (0)
Wynik działania 4 + 2 =
Ostatnio komentowane
Friz pozdro
• 2022-05-17 18:02:41
@ Krzyż, o co Tobie się rozchodzi?
• 2022-05-16 23:41:06
Dzięki pomogło
• 2022-05-16 19:44:12
Fajne fajnie
• 2022-05-16 19:35:14
fajne
• 2022-05-16 16:04:04