To lubię - treść ballady

Spojrzyj, Marylo, gdzie się kończą gaje:
W prawo łóz gęsty zarostek,
W lewo się piękna dolina podaje,
Przodem rzeczułka i mostek.

Tuż stara cerkiew, w niej puszczyk i sowy,
Obok dzwonnicy zrąb zgniły,
A za dzwonnicą chróśniak malinowy,
A w tym chróśniaku mogiły.

Czy tam bies siedział, czy dusza zaklęta,
Że o północnej godzinie,
Nikt, jak najstarszy człowiek zapamięta,
Miejsc tych bez trwogi nie minie.

Bo skoro północ nawlecze zasłony,
Cerkiew się z trzaskiem odmyka,
W pustej zrąbnicy dzwonią same dzwony,
W chróstach coś huczy i ksyka.

Czasami płomyk okaże się blady,
Czasem grom trzaska po gromie,
Same się z mogił ruszają pokłady[1],
I larwy stają widomie.

Raz trup po drodze bez głowy się toczy,
To znowu głowa bez ciała;
Roztwiera gębę i wytrzeszcza oczy,
W gębie i w oczach żar pała.

Albo wilk bieży; pragniesz go odegnać,
Aż orlem skrzydłem wilk macha...
Dość »zgiń, przepadnij!« wyrzec i przeżegnać,
Wilk zniknie, wrzeszcząc: cha, cha, cha!

Każdy podróżny oglądał te zgrozy,
I każdy musiał kląć drogę;
Ten złamał dyszel, ten wywrócił wozy,
Innemu zwichnął koń nogę.

Ja, chociaż, pomnę, nieraz Andrzej stary
Zaklinał, nieraz przestrzegał:
Śmiałem się z dyabłów, nie wierzyłem w czary,
Tamtędym jeździł i biegał.

Polecamy również:

  • To lubię - streszczenie ballady Adama Mickiewicza

    Podobno w starej cerkwi o północy pojawiają się duchy. Narrator mówi Maryli, że – w odróżnieniu od mieszkańców pobliskiej wsi – nie wierzył w historie o zjawach i nie bał się przejeżdżać obok cerkwi nocą. Opowiada historię o tym, jak pewnej nocy na moście pękł dyszel u jego wozu. Więcej »

Komentarze (0)
Wynik działania 2 + 2 =
Ostatnio komentowane
dodawanie
mrkesg • 2021-12-02 12:08:28
nice
Katto • 2021-12-01 09:44:14
To super że nagle Rz zmienia się w Rs bez żadnego powodu :/
Anonim • 2021-11-28 11:37:17
Git
Franek to nie ja • 2021-11-27 17:22:35
Spoko
Kowal • 2021-11-24 18:52:36