Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.
ZAMKNIJ X
Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA

Mikołaj Sęp Szarzyński Sonet V - interpretacja i analiza - strona 3

o czynniku, który ów miłość ogranicza i czyni ją ułomną:

Ale z żywiołów utworzone ciało
To chwaląc, co zna początku równego,
Zawodzi duszę […]

Powraca tym samym do początkowej dla całego wiersza wizji miłości cielesnej, opartej na zawodnych i ciążących ku grzechom zmysłach, które stają się nieustannie przyczyną kolejnych rozczarowań i w swej ułomności nie mogą prowadzić do niczego innego. Konkluzją dla tych rozważań staje się nieoczekiwane wyjaśnienie miłości prawdziwej, potrafiącej sprostać potrzebom duszy

[…] której wszystko mało,
Gdy Ciebie, wiecznej i prawej piękności,
Samej nie widzi, celu swej miłości.

Wyjaśnia się tym samym koncept utworu oparty na zaskakującym zestawieniu miłości cielesnej z tą, której źródłem i celem jest Bóg; wbrew przesłankom płynącym z początkowych wersów sonet nie ma więc charakteru wyznania mężczyzny nieszczęśliwie zakochanego w kobiecie, lecz jest swego rodzaju wyznaniem miłości wobec Stwórcy, tym bardziej kunsztownym, iż poprzedzonym dewaluacją wszelkich innych wartości, których pragnąć może człowiek.

Zobacz również

Losowe zadania

Komentarze (0)
Wynik działania 5 + 5 =
Ostatnio komentowane
smieszny
helena • 2020-07-09 09:40:55
Pomylono kąty
dsf • 2020-06-22 16:11:37
wow
Kasia • 2020-06-17 11:55:30
jezu ale trudne
iwo • 2020-06-16 18:19:06
dzieki
halinka • 2020-06-15 11:00:28