Sklepy cynamonowe – streszczenie

Sierpień

Akcja opowiadania toczy się w porze letniej. Ojciec chłopca-narratora wyjechał do uzdrowiska. Ulice są rozgrzane dusznym upałem. Służąca Adela przynosi do domu produkty na obiad – wspaniałe, soczyste owoce, warzywa, mięso. Chłopiec często wychodzi z matką na spacery po mieście. Za parkanem ogrodu, na wysypisku śmieci wyleguje się Tłuja, niepełnosprawna umysłowo kobieta, która zaspokaja swoje erotyczne pragnienia w kontakcie z drzewem. Bohater odwiedza wraz z matką ciotkę Agatę i wuja Marka, a jego starszy kuzyn Emil pokazuje mu pornograficzne fotografie.

Nawiedzenie

Dom chłopca był pełen pokoi i zakamarków, w których czaiły się karakony. Kiedy ojciec zachorował, zaczął się dziwnie zachowywać: chował się w dziwacznych miejscach, a także wdrapywał się na zasłony i wisiał na nich, udając że jest ogromnym ptakiem. Poza tym znikał w oczach, nie przyjmował posiłków, targały nim wewnętrzne rozterki, wykłócał się z matką. Prowadził również wielki spór z żydowskim Jehową. W końcu domownicy przestali zwracać uwagę na jego fanaberie.

Ptaki

Zima. Ojciec nie wychodzi z domu, tylko zajmował się paleniem w piecach i hodowlą ptaków na strychu (był królem ptaków). Z jaj sprowadzonych z zagranicy, wysiadywanych przez belgijskie kury wylęgły się małe ptaszki. Kiedy jednak Adela spostrzegła nieporządek na strychu, wypędziła całe ptactwo przez okno i sprząta bałagan.

Manekiny

Po tym wydarzeniu ojciec przeprowadził się do małego pokoiku na końcu sieni. Młode dziewczęta Polda i Paulina szyły w domu chłopca ubrania i stroiły nimi manekiny. Ojciec zainteresował się młodymi krawcowymi i dotykał nagiego kolana Pauliny. Zaczął też wygłaszać dziwaczne przemówienia. Stwierdził, że Stwórca powinien zadbać przede wszystkim o formę człowieka, ponieważ jest ona dużo bardziej doskonała niż treść. Adela słysząc to przemówienie, potrząsnęła nosem ojca.

Traktat o manekinach albo wtóra Księga Rodzaju

Ojciec stał się twórcą nowej teorii stworzenia. Wygłosił płomienną mowę skierowaną do młodych dziewcząt o istocie bytu. Stwierdził, że byt podlega nieustannej metamorfozie i przybiera różnorodne formy. Jedną z nich jest śmierć, dlatego zabójstwo to jedynie przekształcenie bytu w inny rodzaj materii. Ojciec został również pokazany jako demiurg marzący o powołaniu do życia form krótkotrwałych i tandetnych.

Traktat o manekinach. Ciąg dalszy

Dalszy ciąg przemowy ojca: kształt raz nadany manekinom staje się ich naturą, której nie mogą się pozbyć. Dlatego nie wolno żartować z materią i nadawać jej dowolnych form, gdyż może to spowodować ogromny ból egzystencjalny owej materii.

Traktat o manekinach. Dokończenie

Najwspanialsze są zatem byty w pewien sposób zdegradowane, pozbawione wyrazistej formy, niejako trwające w stanie potencjalnym: stare mieszkania, rumowiska, zużyte atmosfery.

Nemrod

Bohater otrzymał od pomywaczki małego pieska, którego nazwał Nemrod (imię biblijne, nosił je prawnuk Noego, myśliciel i reformator). Chłopiec od razu pokochał pieska i zafascynowała go natura tego zwierzęcia. Zauważył bowiem, że piesek jest niezwykle ufny i radosny, pragnie poznawać świat i nieustannie jest w ruchu.

Pan

Któregoś dnia bohater spostrzegł w krzakach dojrzałego mężczyznę załatwiającego swoją potrzebę fizjologiczną. Człowiek ów wydał mu się podobny do mitologicznego Pana-Satyra. Chłopiec był przekonany, że stanowi on swoistą symbiozę z otaczającą go zielenią. Mężczyzna był niczym goryl i „Pan bez fletu”.

Pan Karol

Żona i dzieci wuja Karola wyjechały na wczasy, a on żył niczym kawaler: nieustannie się upijał i balował do późnej nocy, a potem spał aż do popołudnia. Jego życie przypominało jednak wegetację, odbywało się niejako poza głównym nurtem i zostało zredukowane jedynie do prostych czynności.

Sklepy cynamonowe

Któregoś zimowego wieczoru cała rodzina bohatera wybrała się do teatru, ale okazało się, że ojciec zapomniał portfela. Z tego powodu chłopiec został wysłany po niego do domu. Podczas wędrówki bohatera miasto zmieniło się w tajemniczy labirynt. Narrator zapałał pragnieniem zobaczenia sklepów cynamonowych (nazywanych tak od koloru ścian wyłożonych boazerią), w których można było dostać najbardziej egzotyczne towary. Chłopiec trafił jednak niespodziewanie do swojej dawnej szkoły. Przypomniał sobie wtedy lekcje plastyki u profesora Arendta, a także erotyczną fascynację córką dyrektora. Wszedł do pokoju dyrektora, ale okazało się, że to ulica, na której czekała dorożka. W pewnej chwili dorożkarz wysiadł, a chłopiec sam pędził pojazdem po mieście. Grudniowa noc miała iście magiczny klimat: była pełna gwiazd i zapachu fiołków. Kiedy koń ciągnący dorożkę się zatrzymał, chłopiec zauważył na jego brzuchu czarną ranę. Później zaś koń stał się bardzo maleńki. Bohater wracał do miasta  nagle spostrzegł, że jedzie na nartach. Na rynku spotkał swoich kolegów i wybrał się z nimi na spacer.

Ulica Krokodyli

Ulica Krokodyli nie widniała na mapie. Były to peryferie miasta, w które nikt oficjalnie się nie zapuszczał, ale każdy czasem o nich marzył. Dzielnica ta słynęła bowiem z prostytucji i pokątnego handlu. Wszystko było tu nadmiernie jaskrawe. Wzdłuż ulicy ciągnęły się sklepy pełne manekinów. Jest to przestrzeń nowoczesności, wyraźnie różniąca się od starej części miasta: jeżdżą tu np. tramwaje, oraz pokusy.

Karakony

Ojciec zamienił się w karakona i zniknął, a matka nawet tego nie zauważyła. Karakony były zawsze przedmiotem dziwacznej fascynacji ojca. Cała rodzina zauważała jego stopniową przemianę, ale przestała na to zwracać uwagę. Narrator powiedział matce, że ojciec zamienił się w kondora, a ona stwierdziła, że wyjechał i podróżuje po świecie.

Wichura

Któregoś zimowego dnia zerwała się ogromna wichura, która zdezorganizowała wszystkim życie. Bohater nie poszedł do szkoły, a ojciec przebywający w sklepie nie otrzymał posiłku, ponieważ subiekci nie zdołali mu go donieść. W domu Adela i ciotka Perazja zajmowały się skubaniem koguta. Kiedy ciotka opalała go nad ogniem, ptaszysko zapiało i zaczęło machać skrzydłami. Ciotka zaś ze złości zmalała i zamieniła się w popiół.

Noc wielkiego sezonu

Wielki sezon był okresem największego ruchu w sklepie ojca. Jednocześnie miało to miejsce w trzynastym miesiącu roku kalendarzowego. Ojciec z niepokojem szukał swoich subiektów. Towary na półkach rosły i piętrzyły się stosami. Ojciec zauważył, że na niebie fruwają ptaki z jego hodowli, wypędzone niegdyś przez Adelę. Przyzywał je więc, ale ludzie rzucali w nie kamieniami i zabijali je. Była to bowiem tandetna generacja ptaków.

Polecamy również:

  • Sklepy cynamonowe – plan wydarzeń

    1. Popołudniowy spacer Józefa z matką.2. Józef i jego matka odwiedzają ciotkę Agatę3. Józef podsłuchuje rozmowy chorego ojca z Bogiem. Więcej »

  • Sklepy cynamonowe - opracowanie (geneza, czas i miejsce akcji, znaczenie tytułu)

    Twórczość prowincjonalnego nauczyciela z Drohobycza cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem.  Utwory Brunona Schulza nie są bowiem łatwe do sklasyfikowania; wątek fabularny schodzi bardzo często na dalszy plan, na rzecz poetyckiej linii narracyjnej. Więcej »

  • Sklepy cynamonowe - problematyka

    „Sklepy cynamonowe” stanowią symbol artystycznej drogi do niezwykłości, ciągłego przekraczania skonwencjonalizowanych barier społecznych, ogniskowanych w prowincjonalnym miasteczku. Więcej »

  • Sklepy cynamonowe - bohaterowie

    Bohaterowie zbioru opowiadań Schulza zostali podzieleni podług płci. Gloryfikowana męskość została zmitologizowana, kobiecość określona zaś poprzez zwyczajność, materialność oraz destrukcyjny erotyzm. Więcej »

  • Narracja w Sklepach cynamonowych

    Narracja w „Sklepach cynamonowych” to iście awangardowa mieszanka z jednej strony czystego, niemal namacalnego realizmu, intelektualizmu i naukowości, z drugiej natomiast stylu maksymalnie zmetaforyzowanego i surrealistycznego. Mamy tu zatem do czynienia ze zjawiskiem łączącym narracyjność... Więcej »

Komentarze (0)
Wynik działania 2 + 3 =
  • Najnowsze
  • Losowe
Ostatnio komentowane
ok
• 2024-06-05 13:52:17
nadal nie umiem tego napisać
• 2024-06-04 10:48:42
Mógłby być jeszcze do tego cały utwór napisany.
• 2024-06-03 19:41:43
ok
• 2024-05-20 16:01:25