Folwark zwierzęcy - problematyka - strona 3

gospodarstwa ciężko pracowali, świnie oddawały się libacjom i rzadko wychodziły z domu. Wszelkie akty niesubordynacji (np. bunt kur) były surowo karane. Doszło nawet do masowej egzekucji. Ciągłe zmiany na gorsze umykały uwadze zwierząt nadal wierzących w nieomylność władzy. W końcu świnie zaczęły chodzić na dwóch nogach i były „równiejsze” od innych. Przyglądając się kończącej dzieło uczcie, zwierzęta nie potrafiły już odróżnić świń od ludzi.

Rewolucja zatoczyła koło. Z trudem budujące swoje społeczeństwo zwierzęta znowu stały się niewolnikami. Władza z rąk znienawidzonego człowieka przeszła w racice dawnych towarzyszy niedoli. Zwierzęta pracowały jeszcze ciężej i jadły jeszcze mniej niż za Jonesa. Taka była cena, jaką zapłaciły za niemożliwą do zrealizowania utopię.

Władza deprawuje – teza ta zdaje się znajdować pełne odbicie na kartach dzieła George’a Orwella. Świnie prędko poczuły potrzebę wybicia się ponad towarzyszy i bez żadnych oporów wykorzystały do tego powierzoną im władzę. W ten sposób zawiodły zaufanie zwierząt, w imieniu których miały działać i sprzeniewierzyły się wyznawanym na początku ideałom. Jednak nie było nikogo, kto mógłby rozliczyć je z ich postępowania. Nastąpiła

Komentarze (0)
Wynik działania 4 + 2 =
Ostatnio komentowane
adł w końcu stoła, Podparł się w boki jak basza: »Hulaj dusza! hulaj!« woła, Ś...
 Jedzą, piją, lulki palą, Tańce, hulanka, swawola; Ledwie karczmy nie rozwalą, Cha, cha! chi, chi! hejża! hola!  Twardowski si • 2020-09-23 09:50:19
dzięki wielkie!
xayoo • 2020-09-21 12:24:47
Dzk , bardzo pomocne
bobas • 2020-09-16 17:40:29
kocham Polską literatórę
tgyfvg • 2020-09-15 11:00:30
nom fajne
123445676878 • 2020-09-14 18:20:58