Mieczysław Jastrun, Mit śródziemnomorski - opracowanie, interpretacja

Mit śródziemnomorski jest nieodłącznym elementem kultury europejskiej, który swymi korzeniami sięga właściwie renesansu. Właśnie epoka odrodzenia obrała go jako jeden z segmentów całego systemu aksjologicznego i estetycznego. W każdej kolejnej epoce mit wzbogacał się o nowe treści, pochodzące z aktualnie panujących stosunków społecznych, historycznych i kulturowych.

Do polskiej rzeczywistości mit śródziemnomorski wprowadził Jan Kochanowski, który swój szczęśliwy czarnoleski żywot przedstawiał w iście arkadyjskiej odsłonie. Motywy swojej poezji opierał na twórczości np. Horacego. Mit śródziemnomorski zyskał także ogromne znaczenie w Polsce powojennej. Susza aksjologiczna i intelektualna jaka wtedy zapanowała w Polsce dodatkowo podniosła atrakcyjność tradycji śródziemnomorskiej (naznaczonej lekkością, sielankowością).

Mieczysław Jastrun w swoim eseju przywołuje mit śródziemnomorski i poddaje go swojemu krytycznemu warsztatowi. Utwór jest próbą spojrzenia na ów mit w kontekście doświadczenia traumy II wojny światowej. Katastrofa cywilizacyjna stanowi w pewnym sensie podstawę konstrukcji całego zbioru esejów.

Można powiedzieć, że w rozważaniach na temat tradycji starożytności Jastrun staje w zupełnej opozycji wobec wizji słynnego niemieckiego teoretyka Johanna Winckelmanna, który traktował antyk jako ideał absolutnego piękna. Nie widział w nim żadnej skazy. Natomiast nasz poeta dostrzegał poważne wady i niedociągnięcia greckiego ustroju, analizował okrucieństwa wojen i bitew oraz krytykował politykę Imperium Rzymskiego polegająca na ciągłych podbojach, narzucaniu władzy i wprowadzaniem systemu niewolniczego. Te wszystkie aspekty usprawiedliwiało panujące wówczas prawo. Wizja upadku i przejścia do historii mitu śródziemnomorskiego, rozbłysła w refleksjach Jastruna po przykrych doświadczeniach okupacji niemieckiej.

Zafascynowanie antyczną sztuką, filozofią, kulturą i literaturą ustąpiło powojennej, gorzkiej refleksji o okrucieństwie świata. Perspektywie starogreckiej wytworzył się mit człowieka, stworzonego na podobieństwo olimpijskich bogów – mądrego, czystego, nieskazitelnego, po prostu boskiego. Na micie tym oparła się kultura nowożytnej Europy. Został on jednak obalony przez wspomniane okrucieństwo wojen, podczas których okazało się że istota ludzka stała się, jak pisze Jastrun „nawozem pojętej fatalistycznie historii”. Jego godność została zupełnie zdeptania i poniżona.

Z eseju płynie przekonanie, że mit śródziemnomorski owiany jest kłamstwem i pozorem – w powszechnej świadomości zwiastuje on złoty wiek ludzkości, urodzaj i powodzenie w każdej dziedzinie życia oraz poszanowanie praw człowieka. Tymczasem Jastrun twierdzi, że wystarczy bez koloryzowania przeczytać choćby dzieła Homera, gdzie poetyckim językiem opisane zostały wszystkie największe zbrodnie naszych czasów. Bohaterowie tych opowieści, podobni ponoć do bogów, ulegają egoizmowi, chciwości i nienawiści i dopuszczają się odrażających czynów. Dochodziło wszak w starożytności do poważnych rozbojów, ludobójstwa czy grabieży. Obozy koncentracyjne jastrun również przypisuje starożytnym Grekom, który stworzyć mieli ich pierwowzór – tu jako lekturę poeta poleca Wojnę Peloponeską Tukidydesa i obraz Ateńczyków zagonionych do pracy w kamieniołomach.

Nie oszczędza także poeta Imperium Rzymskiego z jego prawami i tyranią.

Mit śródziemnomorski Mieczysława Jastruna jest zatem poważnym rozrachunkiem z jednym z największych, według pisarza, kłamstw kultury europejskiej i nie jest to praca pokrzepiająca serca.

Komentarze (0)
Wynik działania 4 + 1 =
Ostatnio komentowane
AAAA
• 2025-04-06 10:59:03
,m
• 2025-04-06 09:43:25
gg
• 2025-04-04 16:49:00
Może być
• 2025-03-27 18:35:05
siema mega fajne
• 2025-03-22 08:47:31