Kreacje matek w Przedwiośniu i Granicy – porównanie

Zarówno w „Granicy”, jak i w „Przedwiośniu” można odnaleźć wyraziste postaci matek. O ile jednak Stefan Żeromski skupia się na jednym portrecie, Zofia Nałkowska tworzy bardziej zróżnicowany obraz. Pojawiają się bowiem w „Granicy” matka Zenona Ziembiewicza, Justyny Bogutówny czy Karola Wąbrowskiego. Celom porównawczym najlepiej jednak służy zestawienie kreacji Jadwigi Barykowej z matką Elżbiety Bieckiej z powieści Nałkowskiej. Obie postaci stanowią bowiem skrajnie różne realizacje roli macierzyńskiej.

Matka kochająca

Jadwiga Barykowa to uosobienie matki kochającej. Pomimo że wychodzi za niekochanego człowieka, zostaje zmuszona do wyjazdu z Polski i na obczyźnie rodzi syna, potrafi odnaleźć w nowej roli prawdziwe szczęście. Ukochane dziecko jest jej oczkiem w głowie. Wraz z mężem otacza Cezarego miłością i dobrobytem. W swojej miłości Jadwiga postępuje wręcz nieracjonalnie. Rozpieszcza bowiem syna i traci nad nim kontrolę. Kiedy jej mąż, Seweryn, zostaje powołany na front, Cezary zupełnie przestaje liczyć się ze zdaniem matki. Co więcej, okazuje się, że Jadwiga ma na niego mniejszy wpływ niż komunistyczni ideologowie. Chłopiec bardzo szybko nasiąka terminologią i poglądami bolszewików, a następnie wykłada je swojej matce. Ona zaś nie wykłóca się z synem, a jedynie spokojnie mówi o własnych poglądach. Twierdzi, że rewolucja jest zwykłą grabieżą, a jej działanie sprowadza się tylko do niszczenia tego, co zbudowali inni. Podczas zamieszek w Baku matka Cezarego okazuje prawdziwy hart ducha. Z trudem i poświęceniem zdobywa dla swojego syna pożywienie, wyprawiając się w niebezpieczne rejony miasta. Okazuje się, że w tej cichej i skromnej kobiecie tkwią niespożyte pokłady odwagi. Dla własnego syna Jadwiga potrafi narazić się nawet na śmierć.

Jest ona zatem przykładem macierzyństwa opiekuńczego, czułego, a nawet heroicznego. Może być również dla własnego syna wzorem moralnym. W samym środku szalejącej rewolucji Jadwiga ukrywa bowiem w domu arystokratyczną rodzinę, za co zostaje skazana na ciężkie roboty. Cezary uświadamia sobie doniosłą rolę matki we własnym życiu dopiero po jej śmierci. Chłopak odczuwa ogromną pustkę i samotność, której nikt nie jest w stanie zapełnić. Mimo że Jadwiga nadmiernie poświęca się dla swojego syna, nie karci go, kiedy oddaje bolszewikom ostatnie oszczędności i cierpliwie znosi jego wszystkie ekscesy, pozostaje wcieleniem idealnej miłości macierzyńskiej – wielkiej, a przede wszystkim bezwarunkowej.

Matka odrzucająca

Romana Biecka Niewieska z „Granicy” jest z kolei przeciwieństwem Jadwigi Barykowej. To kreacja kobiety wyniosłej i wyrachowanej. Nad wyraz piękna, dystyngowana, wzbudzająca zachwyt mężczyzn, nie ma zamiaru rezygnować nawet z części światowego życia dla swojej małej córeczki Elżbiety. Po śmierci męża bez skrupułów pozostawia ją pod opieką krewnej Cecylii Kolichowskiej i praktycznie nie interesuje się losem dziewczynki. Wychodzi za zamożnego ministra i wyjeżdża za granicę. Macierzyństwo nie jest jej powołaniem, Romana widzi w nim przede wszystkim ograniczenia, jakie ze sobą niesie. Kobieta nie potrafi cieszyć się z prostej relacji z dzieckiem, nie rozumie jej i nie docenia. To typ kobiety w pewnym sensie buntującej się przeciw macierzyńskiej roli. Jej zachowanie przeczy potocznemu przekonaniu o uniwersalnym kobiecym pragnieniu zostania matką.

Kreacja ta – w przeciwieństwie do wizji Żeromskiego – pokazuje, że macierzyństwo nie jest kwestią instynktu i naturalnych predyspozycji, ale świadomie wybraną rolą. Co więcej, funkcja matki jawi się tu jako coś, czego trzeba się nauczyć. Więź między matką a dzieckiem nie jest więc niejako dana z założenia, ale musi być budowana powoli i systematycznie, zdaje się twierdzić Nałkowska.

Inną sprawą jest natomiast kwestia odpowiedzialności. Trzeba bowiem przyznać, że Romana nie przejmuje się, jakie skutki jej stosunek do córki będzie miał na jej emocjonalny rozwój. Kobieta ta ujawnia zatem niedojrzałość, obchodzi się z Elżbietą jak z zabawką, którą można w każdej chwili odłożyć na półkę. Kiedy Romana spotyka się z dorosłą już Elżbietą zapraszając ją do ekskluzywnego apartamentu, traktuje dziewczynę bardziej jak koleżankę niż córkę. Między kobietami nie ma żadnej intymnej relacji. Są dla siebie praktycznie obcymi osobami. Znamienne jednak, że Elżbieta po samobójstwie Zenona Ziembiewicza postępuje identycznie jak matka: zostawia swojego syna pod opieką teściowej i wyjeżdża.

Wnioski

Kreacje matek w „Przedwiośniu” i w „Granicy” są zatem skrajnie różne. Żeromski przedstawia typ matki kochającej i poświęcającej się dla swojego dziecka. Nałkowska z kolei konstruuje obraz kobiety odrzucającej własną córkę i wybierającą w zamian dostatnie wygodne życie. Można zauważyć, że u podstaw tak różnych kreacji leżą zupełnie odmienne założenia. Żeromski zdaje się bowiem prezentować pogląd, zgodnie z którym macierzyństwo jest przyrodzoną cechą kobiecości, natomiast Nałkowska pokazuje, że jest to trudna rola, której trzeba się nauczyć, a która w żaden sposób nie jest naturalnie przypisana kobiecie.

Polecamy również:

Komentarze (0)
Wynik działania 4 + 1 =
  • Najnowsze
  • Losowe
Ostatnio komentowane
.
• 2024-04-20 13:13:09
bez marii bylby nikim, bez pozdra
• 2024-04-18 17:47:36
walter white heisenberg?
• 2024-04-18 17:47:07
walter white?
• 2024-04-18 17:46:34
bARDZO FAJY TEKST! POWIEM SZCZERZE, ŻE MIAŁEM WZWÓD W TEMACIE PANIEN pOCKICH, ZWŁasza ...
• 2024-04-18 14:07:19