Józef Czechowicz, Hymn – analiza i interpretacja - strona 2

zjawisk, rządzących światem m.in. upływu czasu, w wyniku którego

ptak znad bystrzycy ulatuje wzwyż

ziemia cała spada ciężką kroplą

ścieżki pokrywa zieloność

drogi się kładą na krzyż

woda ucicha za groblą

biegną do swoich wnętrz puszyste knieje

i malejące kształty domostw

ty jedna olbrzymiejesz

Równie konsekwentnie stosuje Czechowicz zabieg hymniczny w ukazaniu śmierci jako królowej „nocnego słońca”. Co ciekawe, zaznacza także, że ludzkość pogodzona jest z jej obecnością i wręcz hołduje śmierci, zdaje sobie sprawę, ze swojej podległości wobec niej, co wyraża w ostatnich partiach utworu:

przywaleni w kopalniach gruzu kolanem

śpiewamy

głodem żelazem wybuchami

ogniem i gazem

tobie grożąca

tobie nieunikniona

Wiersz wpisuje się zatem w ten nurt poezji Józefa Czechowicza opisujący światową katastrofę w atmosferze niepokoju i grozy.

Polecamy również:

  • Józef Czechowicz, Hymn - treść wiersza

    Szumiąca chorągwi czarnych armią łopotem ogni śpiewem chwytasz znienacka za gardło serce roztrącasz zimnym zalewem żyjemy błądzimy kołują na zegarach godziny za nikogo chyba płacze późną jesienią szyba do kogo śmieje się maj z wierzbiny mówiący słowa kwiatowe wieczornym cieniom kiedy... Więcej »

Komentarze (0)
Wynik działania 4 + 4 =
Ostatnio komentowane
fajne
• 2022-05-21 18:27:45
Lol
• 2022-05-21 10:11:52
Sgshbs svsh shs. Snga s sjsvw. Ajags. Anahsc a smgsvs anshab anhs a naha auacqb w anwvvab ...
• 2022-05-20 14:58:05
Słabe dostałem 1
• 2022-05-19 09:29:27
Bardzo słaba lektura :/
• 2022-05-19 06:45:01