Dwoje ludzieńków – interpretacja i analiza - strona 3

wieczności. Bohaterowie nie zostają nagrodzeni za swoje nieszczęście i nawet po śmierci nie czeka ich miłosne spełnienie. Najbardziej nietrwałe jest ich doczesne uczucie, które nie przystaje do pozaziemskiego bytu:

Chcieli jeszcze się kochać poza własną mogiłą,
Ale miłość umarła, już miłości nie było

Okazuje się jednak, że w zaświatach nie ma również Boga, do którego kochankowie mogliby się pomodlić, a wreszcie także i świata, gdzie mogliby powrócić. Bohaterowie zostają zanurzeni w nieskończonej próżni, gdzie nie istnieje żaden punkt oparcia. Można przypuszczać, że narastająca w tekście nicość ogarnie w końcu i samych „ludzieńków”.

Leśmian sugestywnie konstruuje obraz metafizycznej pustki, w której to, co nie istnieje, pragnie choć na chwilę zaznać realności, a tym samym jest skazane na wieczną tęsknotę za życiem. Z kolei to, co istnieje, nieustannie marzy o wieczności i stanie nie podlegającym zasadzie upływu czasu. Niestety u Leśmiana w świecie realnym czas jest „bezpowrotny, jedyny”, a w świecie duchowym nie ma wprawdzie czasu, ale równocześnie cielesności.

Polecamy również:

  • Dwoje ludzieńków - treść wiersza

    Często w duszy mi dzwoni pieśń, wyłkana w żałobieO tych dwojgu ludzieńkach, co kochali się w sobie.Lecz w ogrodzie szept pierwszy miłosnego wyznaniaStał się dla nich przymusem do nagłego rozstania. Więcej »

Komentarze (2)
Wynik działania 5 + 1 =
Masterkoxer123PL
2020-01-22 13:02:02
spoko
Jarek
2020-01-20 13:56:14
Fajne takie
Ostatnio komentowane
po jakiego uda ktoś to wymyślał
czarnypjes • 2021-10-17 16:53:04
doobry artykuł
Jan Marcalik • 2021-10-15 16:22:46
XD
Xd • 2021-10-15 13:34:06
Es
Olek • 2021-10-15 13:30:44