Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.
ZAMKNIJ X

Pan Błyszczyński – interpretacja i analiza

Ostatnio komentowane
Dzk
Serek • 2019-12-05 21:29:59
jd
jd • 2019-12-05 16:50:39
Komentarz nie został zapisany. Nie podano treści komentarza lub nazwy komentującego.Kom...
Komentarz nie został zapisany. Nie podano treści komentarza lub nazwy komentującego.Komentarz nie został zapisany. Nie podano tr • 2019-12-04 17:25:17
JD
Adam Psikutas • 2019-12-04 12:04:11
w tekście są poważne błędy merytoryczne
Damian • 2019-12-04 10:25:25
Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA

„Pan Błyszczyński” to jeden z najbardziej efektownych liryków Bolesława Leśmiana, w którym poeta zdradza tajniki swojego pisarskiego warsztatu. Prezentowane tu bogactwo wyobraźni jest bowiem przede wszystkim wypowiedzią autotematyczną. Ogród konstruowany przez lirycznego bohatera wiersza, pana Błyszczyńskiego, stanowi metaforę procesu twórczego, w którym autor powołuje do życia świat swojej poezji.

Poeta – Bóg

Pan Błyszczyński jest figurą poety. Na jego wyjątkowy status wskazuje już nazwisko, jakim obdarza go autor. „Błyszczyński” pochodzi bowiem od czasownika „błyszczeć”, który w pełni oddaje charakter bohatera i tworzonego przezeń ogrodu, bowiem „sam go wywiódł z nicości błyszczydłami swych oczu”. Materią, z której powstaje dzieło Błyszczyńskiego, są sny, zmory i zjawy, a więc byty należące do świata wyobraźni i duchów, pozbawione realnych kształtów. Ta kreacja „ex nihilo” zbliża bohatera do samego Boga, stwarzającego świat z nicości. W wierszu Leśmiana Bóg odwiedza genialnego poetę i podziwia jego wspaniały wytwór. Pan Błyszczyński dumnie prezentuje przed Absolutem swoje dzieło i prosi Boga, by go nie niszczył. Ogród bohatera stanowi tu wyraźną konkurencję wobec rajskiego ogrodu

Polecamy również:

  • Pan Błyszczyński - treść wiersza

    Kazimierzowi Wierzyńskiemu, Jego żywotnym zmaganiom się z upiorami współczesności i zdobywczym przeobrażeniom twórczym     Ogród pana Błyszczyńskiego zielenieje na wymroczu, Gdzie się cud rozrasta w zgrozę i bezprawie. Sam go wywiódł z nicości błyszczydłami swych... Więcej »

Komentarze (0)
2 + 5 =