Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.
ZAMKNIJ X

Opis przeżyć wewnętrznych Santiago na morzu

Ostatnio komentowane
karol jest najlepszy
KAROL • 2019-04-15 11:54:08
Ciekawe
Roster • 2019-04-14 13:56:04
Chyba autorowi kontrkultura pomyliła się z kulturą alternatywną. Polecam się doinform...
K2376 • 2019-04-13 13:14:03
szkoda, że nie ma nic na temat ''Tędy i owędy''. :(
młoda_polonistka • 2019-04-13 13:09:56
pozdrawiam ósmoklasistów przed egzaminem xdd
pjoter • 2019-04-13 10:33:20
Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA

Trzy dni trwają zmagania starego człowieka z potężną rybą. W tym czasie Santiago jest zupełnie sam, z dala od ludzi, na pełnym morzu.

Santiago stara się realnie ocenić swoje siły, wie, że nie jest już młody: „Mogę nie być tak silny, jak myślę (…) ale znam wiele sposobów i jestem śmiały”. Jednocześnie zna swoje mocne strony i stara się odpowiednio je wykorzystać. Mężczyzna całkowicie skupia się na zadaniu, nic go nie rozprasza. Kiedy łapie się na myśli o baseballu, przywołuje się do porządku: „Myśl tylko o tym, co należy. Miej w głowie to, co robisz. Nie wolno ci zrobić żadnego głupstwa”.

Wspomnienia, które do siebie dopuszcza, służą dodaniu sobie odwagi. Santiago przywołuje w myślach swój pojedynek na rękę z potężnym Murzynem. Wspomnienie tamtego zwycięstwa dodaje mu sił. Choć upłynęło już wiele lat, pozostała w nim ta sama wola walki i wiara w zwycięstwo. Powtarzał sobie: „Bądź spokojny i silny, mój stary”. Idolem rybaka był baseballista Joe DiMaggio, zawodnik, który swoją pozycję wypracował dzięki ciężkiej pracy, mimo dotkliwych kontuzji. Santiago pragnie mu dorównać. Wspomnienie zawodnika również dodaje mu sił. Kiedy w końcu odnosi zwycięstwo, mówi do siebie: „Wielki Di Maggio

Polecamy również:

Komentarze (0)
5 + 2 =