Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.
ZAMKNIJ X

Rzadko na moich wargach - interpretacja i analiza

Ostatnio komentowane
jd
jd • 2019-12-05 16:50:39
Komentarz nie został zapisany. Nie podano treści komentarza lub nazwy komentującego.Kom...
Komentarz nie został zapisany. Nie podano treści komentarza lub nazwy komentującego.Komentarz nie został zapisany. Nie podano tr • 2019-12-04 17:25:17
JD
Adam Psikutas • 2019-12-04 12:04:11
w tekście są poważne błędy merytoryczne
Damian • 2019-12-04 10:25:25
XD ale oszukane
XNXX.COM • 2019-12-03 16:44:01
Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA

Wiersz o incipicie „Rzadko na moich wargach...” jest ostatnim utworem z tomu „Księga ubogich” i jednym z niewielu liryków Kasprowicza odnoszącym się do tematyki narodowej. Jak sam poeta przyznaje – na jego wargach wyraz „Ojczyzna” gości rzadko. Wiersz tłumaczy taką postawę i określa, czym dla Kasprowicza jest patriotyzm.

W pierwszych strofach zawarł poeta refleksje na temat stosunku Polaków do ojczyzny. Nie brak tu słów gorzkiej krytyki – poeta zauważa, że najgłośniej o Polsce mówią ci, którzy najmniej dla niej robią. Nazywa ich pogardliwie „kupczykami”, a nawet „szujami”:

(…) Widziałem, jak się na rynkach/ Gromadzą kupczykowie,/ Licytujący się wzajem,/ Kto Ją najgłośniej wypowie.” i w innym miejscu: „Widziałem, jak do Jej kolan —/ Wstręt dotąd serce me czuje —/ Z pokłonem się cisną i radą/ Najpospolitsi szuje (...).

Kolejne strofy, rozpoczynające się od słowa „widziałem”, przywołują obrazy ludzkiej obłudy, głośnego manifestowania patriotyzmu, za którym stoi jedynie chęć zysku i zdobycia poklasku. Dla wielu ojczyzna to tylko „Sztandary i proporczyki,/ Przemowy i procesyje”, a więc puste gesty, pozbawione znaczenia symbole.

Wiersz Kasprowicza ma budowę klamrową – pierwsza i ostatnia

Polecamy również:

Komentarze (0)
2 + 2 =