Zofia Nałkowska Medaliony - streszczenie - strona 5

Kiedyś jedna z dziewczyn próbowała i powieszono ją za to na słupie, a innym kazano na to patrzyć.

Pewnego dnia została zabrana do pracy w fabryce amunicji. Dwojra nie bała się pracy. Nie była tam bita, ale częściej robiono selekcje. Nie wolno było też chorować. Pracowała każdego dnia. Na oku zrobił jej się jęczmień, ale zignorowała to, bo wiedziała, że za chorobę czekałaby ją śmierć.

Więźniom dawano głodowe racje żywnościowe. Można było coś kupić od pracowników fabryki, ale ona nie miała na to pieniędzy. Ponieważ była głodna, to wyrywała sobie złote zęby, by w zamian za nie dostać jedzenie. Najpierw pracowała w Skarżysku-Kamiennej, potem w Częstochowie. 17. stycznia uwolniono ich z obozu. Niemcy uciekli poprzedniego dnia, a w obozie zostało 5 tysięcy ludzi. Reszta została wywieziona do Rzeszy. Gdy nadeszło oswobodzenie, więźniowie cieszyli się, lecz nie potrafili krzyczeć. Byli tak słabi.

Wiza

Historia rozpoczyna się wyznaniem pewnej kobiety, bohaterki opowiadania: „Nie mam niechęci do Żydów. Tak samo, jak nie mam niechęci do mrówki ani do myszki”.

Kobieta ciągle chodzi w obozowym stroju. Jest młoda, lecz krótkie włosy, okulary i strój postarzają ją. Chce oddać pieniądze, które dostała w Opiece. Twierdzi, że ich nie potrzebuje. Obok krzesła, na którym siedzi, stoją dwie drewniane kule. Nagle kobieta wspomina pewną historię.

Któregoś dnia obierała kartofle z jedną mariawitką. W jednym z nich znalazły gniazdo myszy. Mariawitka chciała dać je kotu, lecz bohaterka nie pozwoliła na to. Schowała je do słomy mając nadzieję, że matka odnajdzie małe i jakoś się wyratują, chociaż zastanawiała się, jakby to było, gdyby kot te myszy zjadł. Stwierdza, iż była w niej ciekawość godna esesmanki.

Na początku wojny przeszła na katolicyzm. Nie znała swoich rodziców. Wychowała ją babka, która już nie żyje. W obozie była więc Polką. Wystarała się o polskie nazwisko oraz dokumenty. Wiara w Jezusa pomagała jej w najcięższych chwilach. W pewnym momencie zaczęła mówić o wizie.

Wiza była to łąka pod lasem. Kiedyś w październiku wyprowadzono tam wszystkie kobiety. Stały na tej łące przesz kilka dni, podczas gdy ich baraki były czyszczone. Nie dostawały nic do jedzenia. Kobiet było dużo. Miały różne narodowości. Najsilniejsze były Polki i Rosjanki. Gdy przybyła do obozu, kobiety przebywały tam już od siedmiu miesięcy. Były brudne, owrzodzone, chore. Niektóre umierały.

Drugiego dnia jej pobytu w obozie też stała na wizie. Była silna, nie bała się, lecz wiedziała, że za kilka miesięcy podzieli los tych, które widziała po przyjeździe. By nie czuć nienawiści, modliła się do Boga.

Nie chce mówić o swoim kalectwie. Ma źle zrośniętą kość i trzeba ją złożyć na nowo, ale kobieta nie chce iść do szpitala. Marzy o tym, by zobaczyć morze. Chce też pojechać do Poznania, gdzie mieszka jej koleżanka z obozu.

Powraca do opowieści o wizie. Najlepiej było stać w środku, bo tam było najcieplej. Kobiety często umierały stojąc tam przez kilka dni. Gdy zaświeciło słońce, przesuwały się, by nie być w cieniu. Greczynki w pewnym momencie zaczęły śpiewać hymn. Później odbyła się selekcja. Gdy kobieta trafiła na wizę, ta była już pusta.

Człowiek jest mocny

Na skraju wzgórza stał pałac. Stanowił on dekorację tego miejsca, bramą prowadzącą od życia do śmierci. Został wysadzony w powietrze razem z czterema krematoriami.

Ludzie, którzy przybywali do pałacu, myśleli, iż zgodnie z napisem na bramie znajdują się w zakładzie kąpielowym. Przywożono ich ciężarówkami. Wchodzili do środka i po jakimś czasie ukazywali się w samej bieliźnie. Wtłaczano ich do samochodu gazowego. Było słychać

Polecamy również:

  • Medaliony - plan wydarzeń

    Profesor Spanner - 1. Komisja ogląda Instytut Anatomiczny i palarnię, gdzie wytwarzano z ludzi mydło 2. Preparator zwłok podaje w zeznaniach szczegóły procederu 3. Gdańszczanin zdaje się być nieświadomy przestępstwa Więcej »

  • Medaliony - geneza

    „Medaliony” ukazują przeżycia Nałkowskiej, która przetrwała okupację, jej lata spędziła w Warszawie. Po wojnie pisarka brała udział w pracach Komisji do Badania Zbrodni Hitlerowskiej w Polsce. Więcej »

  • Medaliony - opracowanie (problematyka, czas i miejsce akcji, motywy)

    Opowiadania Zofii Nałkowskiej dotykają przede wszystkim problematyki moralnej. Ukazują amoralność hitlerowskich zbrodniarzy, patologiczny sposób ich myślenia oraz działań. Niezwykle wymowne jest w tym kontekście motto tomu: „Ludzie ludziom zgotowali ten los”. Czytelnik otrzymuje skondensowany i... Więcej »

  • Medaliony - bohaterowie

    Profesor Spanner – tytułowy bohater pierwszego opowiadania, postać tajemnicza, znana czytelnikowi tylko z relacji jego współpracowników. Od 1943 r. zajmował się produkowaniem mydła z ludzkiego tłuszczu, o czym zabraniał mówić swoim podwładny. Był lekarzem patologiem, postacią cieszącą się... Więcej »

  • Medaliony - znaczenie tytułu

    „Medaliony” Zofii Nałkowskiej stanowią swoisty pomnik dla ofiar niemieckich obozów zagłady w Polsce. Są wyrazem pamięci oraz przestrogą. Swoim cyklem opowiadań autorka złożyła hołd wszystkim pomordowanym oraz byłym więźniom. Więcej »

Komentarze (0)
Wynik działania 2 + 5 =
  • Najnowsze
  • Losowe
Ostatnio komentowane
Błąd w roku urodzenia. Jesienin urodził się w 1895 roku.
• 2024-04-14 15:08:13
lub9ie życię m0i dr0dz3
• 2024-04-14 11:30:33
Co za wstyd pomyśleć, że ja nie istnieje.
• 2024-04-12 15:30:23
supier
• 2024-04-11 18:27:13
bardzo pomocne
• 2024-04-09 17:22:24