Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.
ZAMKNIJ X

Józef Wybicki - biografia

Ostatnio komentowane
git
zboczony maciek • 2018-06-17 19:28:46
erl98ghurt;g
g"SMRp;b' • 2018-06-17 13:48:24
istnieją też możliwości zweryfikowania rozkładu alkoholu we krwi w sposób matematycz...
aśka • 2018-06-17 11:01:08
ok
andrzej duda • 2018-06-14 10:31:18
Unia w Krewie 1386? Od kiedy? Unia w Krewie to rok 1385.
jjj • 2018-06-14 05:18:25
Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA
Józef Wybicki
Józef Wybicki

Józef Wybicki urodził się w 1747 roku w Będominie pod Kościerzyną. Pochodził ze średniozamożnej rodziny szlacheckiej. Do szkół chodził krótko, jednak dzięki własnym wysiłkom i samokształceniu zdobył sporą wiedzę i wcześnie rozpoczął karierę polityczną. Miał zaledwie 20 lat, kiedy został posłem na sejm. W 1768 roku gwałtownie zaprotestował przeciwko nadużyciom ambasady rosyjskiej. Był uczestnikiem konfederacji barskiej. W latach 1770-1771 podjął studia prawnicze w Lejdzie, jednak szybko powrócił do kraju i związał się z obozem królewskim. Był uczestnikiem obiadów czwartkowych. Działał na rzecz Komisji Edukacji Narodowej, brał udział w przygotowywaniu nowego kodeksu praw pod kierunkiem Andrzeja Zamoyskiego. Po odrzuceniu przez sejm tego projektu, wycofał się z działalności publicznej i poświęcił literaturze.

Od 1781 roku mieszkał w Manieczkach. Po kilku latach powrócił do polityki, został posłem na sejm w 1784 i później posłem na Sejm Czteroletni. Włączył się do insurekcji kościuszkowskiej, a po jej upadku wyjechał do Francji, a później do Reggio we Włoszech. Tam, po przybyciu Dąbrowskiego, wspierał organizowanie legionów. W 1806 roku został pełnomocnikiem Bonapartego na ziemiach pol

Polecamy również:

Komentarze (2)
2 + 4 =
Komentarze
Iza • 2018-04-25 16:34:05
„Myśleć nas nie uczono, nawet zakazywano. Być inaczej nie mogło. Rządu opieka nie rozciągła się do edukacji publicznej. Poruczona zupełnie została jezuitom, i od nich jeszcze ciemniejszym … tak nazwanych dyrektorom, w których dzikie i tyrańskie ręce z woli rodziców wpadliśmy. W nich żywość dowcipu, ciekawość, łatwe pojęcie, te dary najdroższe natury, gdy dobrze z młodości prowadzone, były w ich oczach przywarą; mimo wiek i krew samą należało być zlodowaciałym, ponurym, milczącym i jak zwykle mnichy, aż do podłości pokornym. Nie dano duszy pokarmu i nawet ciału gimnastyki broniono. Barbarzyńcy! Chcieli mieć z młodzieży cienie i mary, z obywateli przeznaczonych do służenia ojczyźnie radą i orężem — nieczułe stwory… Oni to rzucili nasienie zguby naszej publicznej, które nam wydało owoc hańby i niewoli…” Józef Wybicki: Moje życie, Kraków 1927, str.9-10.
Kazik • 2017-06-01 15:40:14
Super praca!