Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.
ZAMKNIJ X
Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA

Janko Muzykant - streszczenie - strona 2

zrażało to chłopca. Nawet kiedy kazano mu rozrzucać gnój, słyszał grający w polu wiatr.

Chłopca szybko zaczęto nazywać „Jankiem Muzykantem”. Matka nie mogła zabierać go do kościoła, gdyż młodzieniec usłyszawszy tylko organy, patrzył dziwnym, nieobecnym wzrokiem, jakby nie z tego świata. Często wymykał się z domu, żeby strugać sobie fujarki. Nierzadko trafiał pod karczmę, gdzie podsłuchiwał odgłosów zabawy, marząc o posiadaniu skrzypków.

W końcu Janko wziął sprawy w swoje ręce i zrobił sobie taki instrument. Wykorzystał do tego gont i końskie włosie. Co prawda, nie grały one pięknie, raczej cichutko brzęczały, ale i tak Janko grał na nich niemal przez całe dnie. Nieraz zdarzało mu się za to oberwać.

W okolicznym dworze czasami lokaj grywał na skrzypcach. Janko zakradał się tam i wpatrywał się w nie niczym w święty obrazek. Któregoś dnia w pomieszczeniu nie zastał nikogo (lokaj siedział u panny pokojowej) – księżyc magicznie oświecał całą okolicę, sytuacja była niemal idealna, aby choć raz móc dotknąć wymarzonego instrumentu. Nawet słowik zdawał się śpiewać: „Idź! pójdź! Weź!”. Janek podczołgał się pod drzwi. Nagle łopian, która dotychczas dawał mu schronienie, zaczął złowrogo

Zobacz również

Losowe zadania

Komentarze (3)
Wynik działania 1 + 2 =
Zbyszek
2018-05-21 19:22:22
Dobre
Sylwia
2018-05-21 19:19:36
Super
Magda
2018-05-21 19:16:46
Fajny
Ostatnio komentowane
smieszny
helena • 2020-07-09 09:40:55
Pomylono kąty
dsf • 2020-06-22 16:11:37
wow
Kasia • 2020-06-17 11:55:30
jezu ale trudne
iwo • 2020-06-16 18:19:06
dzieki
halinka • 2020-06-15 11:00:28