Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.
ZAMKNIJ X
Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA

Wacław Potocki Zbytki polskie - interpretacja i analiza wiersza - strona 2

a: bogato odziana służba, klejnoty, wymyślne wyposażenie domu, na koniec i muzycy – sztuka bowiem stanowi często ostatnią zachciankę majętnego pana.

Wszystkie to ma służyć snobizmowi właścicieli, którzy z chęcią demonstrują swoje bogactwa szerokiej publiczności – największą popularnością cieszą się więc wystawne karoce, drogocenne stroje i biegająca krok w krok służba, która nikomu nie pozwoli przeoczyć przejazdu wielmoża. Podmiot liryczny drwi ze sposobów prześcigania się w demonstrowaniu „uzbieranego” bogactwa, zauważając dowcipnie:

(…) Już ci niewiasty złotem trzewiki, niestoty,
Mężowie nim wszeteczne wyszywają boty,
Już perły, już kanaki noszą przy kontuszach;
Poczekawszy, będą je nosili na uszach (…).

Dobry humor wywołany wyliczaniem absurdalnych pomysłów bogaczy przerywa jednak smutna konstatacja podmiotu lirycznego o tym, iż pogoń za zbytkami przysłania niezwykle istotne problemy państwa:

Choć się co rok w granicach swych ojczyzna zwęża,
Choć na borg umierają żołnierze niepłatni,
Choć na oczy widzą jej peryjod ostatni,
Że te wszytkie ich pompy, wszytkie ich splendece
Pogasną jako w wodzie utopione świece (…).

Bagatelizowane, zjawiska te doprowadzić mogą niepostrzeżenie do upadku

Zobacz również

  • Zbytki polskie - treść wiersza

    O czymże Polska myśli i we dnie i w nocy? Żeby sześć zaprzęgano koni do karocy;Żeby srebrem pachołkow od głowy do stopy, Sługi odziać koralem, burkatelą stropy;Żeby na paniej perły albo diamenty A po służbach złociste świeciły się sprzęty;

    Więcej

Losowe zadania

Komentarze (1)
Wynik działania 1 + 2 =
u
2015-04-22 17:23:34
super
Ostatnio komentowane
smieszny
helena • 2020-07-09 09:40:55
Pomylono kąty
dsf • 2020-06-22 16:11:37
wow
Kasia • 2020-06-17 11:55:30
jezu ale trudne
iwo • 2020-06-16 18:19:06
dzieki
halinka • 2020-06-15 11:00:28