Francesco Petrarka, Sonet 267 - analiza i interpretacja

Sonet 267 nosi tytuł: Na cześć Madonny Laury umarłej i jest świadectwem przeżyć poety po śmierci ukochanej kobiety.

Obraz ukochanej

Przez większą część utworu podmiot wychwala urodę swojej kochanki, jej walory fizyczne, piękne oczy i ciało:

O oczy piękne, których nic nie zbudzi!

Ciało wspaniałe, godne lepszych rymów!

Oprócz urody miała również wiele innych zalet – posiadała moc niesamowitej mowy, dzięki której:

[…] odmieniała ludzi

Dzikich na świętych, tchórzów na olbrzymów!

Podmiot wyraża swój stosunek do Laury za pomocą licznych epitetów i wykrzyknień, a także apostrof skierowanych do poszczególnych części jej ciała.

Rozpacz po śmierci Laury

Po śmierci ukochanej podmiot ze smutkiem wyznaje, że nie ma już dla niego żadnego powodu do szczęścia – śmierć kobiety pogrążyła go w rozpaczy. Poeta wyznaje także, że dama jego serca zmarła przedwcześnie, jej życie skończyło się zbyt szybko:

Duszo królewska, najgodniejsza państwa,

Za krótko wśród nas, a za wcześnie w niebie!  

Podmiot nie chce i nie potrafi zapomnieć o umarłej, a śmierć zadała mu ogromny ból odbierając Laurę. Ona była w jego życiu najważniejsza, a z jej odejściem utracił wiarę w życie.

Nastrój utworu

Atmosfera sonetu jest ponura i pesymistyczna, wyraża ogromy ból i cierpienie podmiotu. Stale podkreśla cios jaki zadała mu śmierć odbierając ukochaną – okrucieństwo rozstania jest nie do załagodzenia.

Komentarze (0)
Wynik działania 3 + 5 =
Ostatnio komentowane
dobre to
Kamil • 2020-10-27 19:39:34
4+1=5
barbara • 2020-10-27 18:44:29
gfdfkhfh
bvhf • 2020-10-27 17:19:59
gh
yt • 2020-10-27 11:46:30
Acha
Irena • 2020-10-27 10:11:29