Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.
ZAMKNIJ X

Olga Tokarczuk, Profesor Andrews w Warszawie – opracowanie - strona 2

Ostatnio komentowane
ciul
ciul • 2020-01-29 12:16:47
Całkiem przydatne! ...
Anna Maria-Wesołowska • 2020-01-25 16:25:01
Rodzina (na szczęście) nie jest przystankiem lecz pierwszą naturalną grupą społeczn...
Władysław • 2020-01-25 07:50:20
W ostatnich latach na naszym rynku prasowym pojawiło się wiele kolorowych, pięknie wyda...
Władysław • 2020-01-25 07:46:55
Władek nie pij więcej...
ja pierdziut • 2020-01-28 21:10:36
Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA

opozycyjnych w nocy z 12 na 13 grudnia. Niewielki ślad tego faktu pojawia się u Tokarczuk. Kolejnym jest widok czołgów przejeżdżających przez miasto i problemy komunikacyjne profesora. Tekst obrazuje, jak jednostka może zostać w wtłoczona w pewien mechanizm, nie mając o tym pojęcia – profesor czuje się co prawda zagubiony w polskiej rzeczywistości, ale nie wie z czego to wynika, nie wie, że właśnie w tym kraju wprowadzono stan wojenny. Dziwi się jedynie dlaczego pewne procesy nie przebiegają tak jak powinny.

Drugą kwestią poruszoną w opowiadaniu jest przedstawienie przestrzeni miasta – Tokarczuk ukazuje Warszawę jako miasto brzydkie, nieciekawe i szare. Takie jest w oczach głównego bohatera. Mieszkanie, w którym zostaje ulokowany także jest mało zachęcające, ciasne, ciemne i chłodne. W mieście nikt nie mówi po angielsku więc Andrews ma problem z porozumiewaniem się. Wielokrotnie spaceruje ulicami Warszawy, aż w końcu odkrywa, że to nie miasto jest smutne, ale jego mieszkańcy których postrzega jako oderwanych od cywilizacji. W pewnym sensie profesor widzi stolicę jako labirynt, z którego nie potrafi się wydostać – symbolem trudnej wędrówki. Wyjście z tego zagmatwania symbolizuje dla niego zdobycie wiedzy, zrozumienia tego co się wokół niego dzieje. Zapewne można zastanawiać się jaką wiedzę o Warszawie i o Polsce  w ogóle wyniósł naukowiec z pobytu w naszym kraju.

Polecamy również:

Komentarze (0)
3 + 3 =